ŻYCIE I TWÓRCZOŚĆ ŚW. CEZAREGO Z ARLES

ORAZ INNYCH ŚWIĘTYCH O TYM IMIENIU

top

Nauka św. Cezarego

 Nauczanie Świętego Cezarego z Arles

Spuścizna piśmiennicza Świętego Cezarego obejmuje:


1. Kazania: zachowało się ich 238, podzielonych na: kazania napominające (1-80), O Piśmie Świętym (81-186),na poszczególne święta (187-213),Kazania o świętych(214-232), Kazania do mnichów (233-238).


2. Pisma monastyczne: Reguła dla świętych dziewic; Listy zachęty dla dziewicy Bogu poświęconej; Dwa listy do mniszek; Reguła dla mnichów.


3. Traktaty teologiczne: O Tajemnicy Trójcy Świętej; Skrót nauki o wierze przeciw heretykom; O łasce.


4. Objaśnienia Apokalipsy Świętego Jana


5. Testament

 


Wśród opublikowanych prac biskupa z Arles Kazania stanowią najobszerniejszą ich część. W Polsce przetłumaczono i wydano w całości tylko kazania napominające, pt. Kazania do ludu.

 

Biskup Cezary przede wszystkim głosił kazania i homilie, a część z nich spisywał, przez całe kapłańskie życie. Widział ogromną potrzebę głoszenia Słowa Bożego, nauczania moralności chrześcijańskiej, oraz wyznawania prawdziwej wiary swoich diecezjan. Była ona szczególnie zagrożona przez szerzenie się pozostałości kultów i praktyk pogańskich oraz herezji (arianizmu – teorii o nierówności Osób Trójcy Świętej, zaprzeczające bóstwu Syna Bożego i Ducha Świętego i semipelagianizmu polegającemu na twierdzeniu, że samo pragnienie wiary oraz wytrwanie w dobrym jest możliwe bez pomocy łaski Bożej. Zbawienie człowieka dzieli się między Boga a niego. Człowiek rozpoczyna swoje zbawienie o własnych siłach, a następnie Bóg udziela mu łaski koniecznej do zbawienia.) Zapobieganiu tym szkodliwym wpływom służyły kazania napominające i traktaty teologiczne.

W wyjaśnianiu Pisma Świętego biskup Cezary wyróżnia dwa jego sensy – literalny, czyli dosłowny ( historyczny), oraz duchowy, alegoryczny. Metodą alegoryczną posługuje się wyjaśniając prawdy wiary i moralności chrześcijańskiej i jest ona dominująca w kazaniach i homiliach Cezarego.

Kazania własne stanowiły tylko część przez niego głoszonych. Znaczna ich ilość, to kompilacje poprzedników. Chętnie korzystał z prac Ojców Kościoła i pisarzy kościelnych. Szczególnie obficie czerpał z prac św. Augustyna, ale także z Orygenesa, św. Ambrożego i innych. Adresatami jego pouczeń byli też kapłani, którym polecał głoszenie homilii i rozsyłał własne kazania do wykorzystania. Sam głosił je w każdą niedzielę i święta, często w dni powszednie, nie tylko w kościele katedralnym, ale także w kościołach na prowincji, podczas wizyt duszpasterskich diecezjalnych, co było wówczas niespotykanym zjawiskiem w Kościele .


Kazania te były pisane językiem prostym i zrozumiałym dla często niewykształconych słuchaczy. Stale odwoływał się w nich słów Pisma Świętego, przytaczając i wyjaśniając jego fragmenty. Posługiwał się w nich obrazami z życia codziennego, bliskimi jego diecezjanom. I taki styl zalecał podległym mu kapłanom: „...niektórzy unikają prostego języka, a nie wystrzegają się błędów życiowych. Kapłan, jeśli chce w kościele mówić, niech przemawia mową prostą, powszechną, którą mógłby zrozumieć cały lud, nie tylko garstka wykształconych.” Kazanie głoszone przez kapłana raczej powinno wywoływać skruchę niż poklask. I takie właśnie są kazania biskupa z Arles. Jest on wzorem gorliwości i sumienności w przekazywaniu i wyjaśnianiu Pisma Świętego.

 

Święty Cezary żywił szczególną cześć dla Słowa Bożego i przywiązywał ogromną wagę do jego znajomości przez swoich diecezjan. Było ono tematem, nicią przewodnią wielu jego kazań i homilii..Zwracał uwagę na to, że znajomość Pisma Świętego , zwłaszcza Nowego Testamentu, jest źródłem poznania Jezusa Chrystusa i Jego nauki, co prowadzi do niezafałszowanej wiary, jej właściwego wyznawania i uwierzytelniania życiem. Tak o tym mówi: ”Światłem bowiem dla duszy i pokarmem dającym wieczność, jest nie co innego, jak Słowo Boże, bez którego dusza nie może widzieć, ani żyć. Nasze ciało umiera, gdy nie otrzymuje pokarmu. Nasza dusza ginie, gdy nie otrzymuje Słowa Bożego. „

Jakkolwiek właściwymi interpretatorem Pisma Świętego są duchowni, biskup Cezary uważa, że czytanie i rozważanie Słowa Bożego, to podstawowy obowiązek każdego chrześcijanina, pożytek z tego jest nie do przecenienia. Tak zachęca: „ Bracia najdrożsi! Gdy przytaczamy coś dla pożytku duszy, niech nikt nie próbuje się wymawiać i niech nie mówi: Nie mam czasu na czytanie i dlatego nie mogę poznać i wypełnić przykazań Bożych. Niech nikt z was nie mówi: Nie umiem czytać, więc nie będzie mi to poczytane za winę, jeśli w czymś nie wypełnię Bożych przykazań. Głupia i bezużyteczna to wymówka, bracia najdrożsi. … jeśli ktoś nie umie i nie może sam przeprowadzić czytania Bożej lektury, to jednak może chętnie posłuchać czytającego.”

Pasterz Cezary wymienia wiele niekoniecznych lub wręcz szkodliwych rozmów i zajęć, którym oddają się wierni i prosi: „ Uciekajmy przed złymi zajęciami, które duszę i ciało osłabiają, a zobaczymy, ile nam czasu zostaje, w którym możemy myśleć o zbawieniu duszy.” „ Proszę was umiłowani bracia, abyście usiłowali poświęcić na czytanie ksiąg Bożych tyle godzin, ile tylko możecie. A że ono jest pokarmem dla duszy, co w tym życiu, czy to czytając, czy wykonując dobre uczynki, , zechciał nam [ Bóg] przygotować, niech się nikt nie usiłuje wymawiać, że się czytać prawie nie nauczył, gdyż nawet ci, co czytać nie umieją, jeżeli Boga naprawdę miłują, wyszukują jakichś sekretarzy umiejących czytać, którzy mogą im czytać Pismo Święte.”

Czytanie i słuchanie Pisma Świętego, to gromadzenie duchowego pokarmu dla dusz „ … który przyniesie korzyść w szczęściu wiecznym, a to przez ciągłe myślenie o tym, co jest sprawiedliwe i święte. Ponieważ nie kłamie Chrystus, który przez Apostoła mówił: < Co człowiek sieje, to i żąć będzie. > ( Ga 6,8 ) O tym, jak podchodzić do lektury Pism Bożych, Cezary tak mówi: „ Jeżeli chcecie, aby Pismo Święte było dla was słodkie i żebyście dzięki niemu mieli pożytek w zachowaniu Bożych przykazań, powstrzymajcie się na parę godzin od światowych zajęć i czytając również w waszych domach Słowo Boże, całkowicie oddajcie się miłosierdziu Bożemu, aby szczęśliwie wypełniło się na was to, co napisano o błogosławionym mężu: < Nad prawem Pana rozmyśla dniem i nocą.> (Ps 1,2 ), oraz: < Błogosławieni, którzy zachowują Jego upomnienia i całym sercem Go szukają. > ( Ps 118,2 ), oraz: < W sercu swym ukryłem Twą mowę, by nie zgrzeszyć przeciw Tobie. > ( Ps 118,11 )

Święty Cezary poucza. że Słowo Boże należy przyjmować sercem otwartym i chętnym do słuchania. W przeciwnym razie: „ … kto niechętnie poszukuje Boga czytaniem Ksiąg Bożych w czasie tego życia, nie będzie godzien uznania go przez Boga w wiecznym szczęściu i powinien się obawiać, by nie zasłużył na usłyszenie z głupimi pannami spoza drzwi zamkniętych: < Nie znam was. ( Mt 25,12 ), < Nie wiem skąd jesteście. > ( Łk 13,24 )

W odpowiedzi na pytanie, co jest ważniejsze,Słowo Boże, czy Ciało Chrystusa, święty Cezary mówi: „Słowo Boże nie jest mniej ważne, niż Ciało Chrystusa.” Z jednakową troską mamy zachowywać Słowo Boże, jak i z uwagą i czcią przyjmować Jego Ciało.”

Bez lektury Pisma Świętego niepodobne jest świętowanie niedzieli. Św. Cezary przestrzega: „Grzeszymy ciężko przeciwko Bogu, jeżeli zaniedbujemy poświęcić cały Dzień Pański na lekturę Pisma Świętego. Głoszenie i słuchanie Słowa Bożego może się odbywać w każdym miejscu i okolicznościach, nie tylko w kościele.

Wiernym, którym kapłani zaniedbują głoszenie Bożego Słowa radzi:”... nie czekajcie, kiedy wam znowu będziemy je głosić, ale wprost domagajcie się tego stanowczo i z upragnieniem, jako rzeczy wam prawnie należnej.” Lud Boży powinien mieć pragnienie czytania i słuchania Bożych tekstów. Tak mówi: „Ten, kto często Pismo Boże czyta, albo czytanego słucha, z Bogiem rozmawia.” Święty Cezary porównuje umysł ludzki do młyna, który nie może być bezczynny. „Jeśli wsypiemy święte i szlachetne myśli, mielimy jakby duchową pszenicę, przez którą przygotujemy ucztę Chrystusowi, który raczy z nami pozostać i wieczerzać.” Inna rada świętego biskupa: „Słowo Boże na wzór zwierząt przeżuwajcie ustawicznie w myślach i w ten sposób pożyteczny sok, to jest duchowy sens sami możecie zbierać i innym, z Bożą pomocą, podawać .” Mówi tu, że Słowem Bożym należy się dzielić i nazywa to jałmużną Sł owa.


Cezary nazywa Pismo Święte listami zapraszającymi nas do królewskiej szczęśliwości. Tak więc „...ten, kto zaniedbuje czytania Pisma Bożego przysłanego z wiecznej ojczyzny, musi się obawiać, żeby nie tylko nagrody wiecznej nie otrzymał, lecz nie uniknął kary wiecznej.” I ostrzega słowami psalmisty: <Kto zamyka uszy, aby Pisma nie słyszeć, tego nawet modlitwa jest wstrętna.> ( Prz 28,9 )Tym, którzy zanoszą prośby do Boga mówi: „Kto chce być przez Boga wysłuchany, wpierw sam musi Boga słuchać. Z jakim czołem chce, by Bóg go wysłuchał, na którego tak z góry patrzy, że nawet nie zechciał odczytać jego poleceń?” Przypomina tu słowa Pana Jezusa: „<Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem,które pochodzi z ust Bożych.> ( Mt 4,4 )

 


Święty Cezary w swoich kazaniach dużo uwagi poświęca istocie Mszy Świętej, oraz właściwemu zachowaniu się w czasie jej celebracji. Wyjaśnia wiernym: „ … nie wtedy jest sprawowana Msza, gdy czytane są w kościele Boże czytania, ale gdy ofiarowane są dary i konsekrowane jest Ciało i Krew Pana. „...Konsekracji Ciała i Krwi Chrystusa nie można usłyszeć, ani zobaczyć nigdzie indziej , jak tylko w domu Bożym.”

Msza Święta ,sprawowana za czasów świętego Cezarego, trwała często do dwóch godzin, ponieważ śpiewano podczas niej psalmy ( Jutrznię} przedstawiano trzy czytania biblijne i składano dary. Wielu wiernych przychodziło na nią później, lub wychodziło przedwcześnie. Było to wielkim wzburzeniem dla biskupa Cezarego, przedmiotem gorzkich wymówek, napominania, ale też i gorącej prośby: „ Proszę was, najdrożsi bracia, ilekroć przychodzicie do kościoła, odsuńcie od siebie próżne i światowe historyjki, słuchajcie Słowa Bożego z gorliwością i pragnieniem serca. … Nie zadawajcie sobie ran tam, gdzie powinniście otrzymać lekarstwo, ale raczej wiernie przygotujcie serce na przyjęcie wody żywej, to jest Słów Pańskich.” Niewłaściwemu zachowaniu się w kościele poświęcił on niejedno kazanie, w którym prosił: „...jeśli chcecie uwolnić mnie od duchowego wzburzenia, a was od grzechu, nie pogardzajcie mną kiedy błagam obawiając się tego, co Pan powiedział o kapłanach: < Kto was słucha, Mnie słucha, kto wami gardzi, Mną gardzi.> ( Łk 10,16 ) O tych, co wychodzą z kościoła przed zakończeniem Mszy Świętej mówi, że grzeszą podwójnie, nie uczestnicząc w Bożych tajemnicach i zasmucając i lekceważąc zatroskanego o nich kapłana. Święty Cezary ubolewa: „...ten, kto śpiesznie z kościoła wychodzi nie rozumie, jakie wielkie dobro dokonuje się podczas sprawowania Najświętszej Ofiary.”Są tacy, którzy opuszczają świątynię zaraz po zakończeniu Bożych czytań. Mówi wtedy, że lepiej byłoby dla nich, gdyby do kościoła nie przyszli wcale i nie dopuszczali się „...wielkiej obrazy Boga, gdzie mogli zasłużyć na odpuszczenie grzechów..” Wysoce naganne, wręcz grzeszne, są wszelkie rozmowy, plotkowanie, myślenie o sprawach świeckich, nieuczestniczenie w śpiewach i nie schylanie głowy na błogosławieństwo, i imię Boże. Taką postawą przeszkadzają tym, którzy godnie uczestniczą w Eucharystii.

Biskup Cezary przypomina, by modlitwa osobista w kościele odbywała się w ciszy, żeby modlący nie przeszkadzali sobie nawzajem. Modlić się należy w skupieniu, „...aby podczas modlitwy żadna postronna myśl nie zdołała nami zawładnąć. Abyśmy, przypadkiem, nie co innego mieli w sercu, a co innego na ustach.” Cezary przestrzega, że to, co człowiek umieści przed oczami serca w czasie modlitwy, to będzie jego bożkiem. Zaleca też, by modlić się nie tylko za siebie i przyjaciół, ale i za wrogów, błagając Boga o miłosierdzie.

Święty biskup szczególne znaczenie przykłada do modlenia się Modlitwą Pańską i psalmami. Mówi, że ważne jest: „ ...aby to, co wyśpiewujecie słowami wypełnili modlitwami, a Duch Święty, który rozbrzmiewa w ustach, raczył zamieszkać w sercu...Niech współbrzmią słowa i obyczaje, aby przypadkiem dobre słowa nie świadczyły przeciw złym obyczajom.”

Cezary zwraca też uwagę na właściwą postawę ciała podczas modlitwy, na klękanie, pochylanie głowy i ubolewa, że wielu tego nie czyni. Zwraca uwagę na to, jak jest to istotne, na przykładach ze Starego Testamentu, przywołując postacie Eliasza i Elizeusza, którzy padali na twarz przed Bogiem. Pokazuje, jak modlił się do Ojca Jezus Chrystus. Przypomina też ewangeliczny obraz modlących się faryzeusza i celnika. Zachęca do wytrwałej modlitwy słowami samego Pana Jezusa: < Módlcie się, aby nie wejść w pokuszenie.> ( Mk 14,38 ) i z listów św. Pawła: <Trzeba się zawsze modlić i nie ustawać. > ( 1 Tes 5,17 ), < Módlcie się bez przerwy, w każdej sytuacji dziękujcie.> ( Kol 4,2 ) Modlitwa ma być nieustannym dziękczynieniem Bogu. Biskup Cezary zwraca uwagę na słowa z Pisma Świętego: <...z obfitości serca usta mówią.> (Mt 12,34 ) i dodaje: „ Jeżeli Chrystus mieszka w sercu, to święta modlitwa je zajmuje, albo usta rozbrzmiewają dźwiękami psalmów..” W przeciwnym razie zajmuje je przeciwnik, czyli diabeł.

Biskup Cezary poucza, że można i trzeba modlić się o rzeczy doczesne, takie jak zdrowie, pokój, czy uroddzaj, ale „ w drugiej albo trzeciej kolejności.” Na pierwszym miejscu w naszych modlitwach winno być dobro duszy i pragnienie życia wiecznego.

Święty podkreśla z naciskiem, że kapłan zaprasza do świątyni nie na ucztę ziemską „...ale na ucztę niebiańską i duchową, na której podawany jest chleb aniołów, nie pogardzajcie nim i nie lekceważcie uczty waszego Pana, aby On was nie zlekceważył w szczęśliwości swojego królestwa.” „Kto zatem chce celebrować z pożytkiem dla własnej duszy całą Mszę, winien z uniżonym ciałem i skruszonym sercem pozostać w kościele, aż do odmówienia Modlitwy Pańskiej i udzielenia ludowi błogosławieństwa.” Wiernych, którzy w taki sposób traktują Najświętszą Ofiarę Cezary prosi, aby, w imię braterskiej miłości, wszystko to, co usłyszeli, przekazywali tym, co nie mogli, nie chcieli być, lub wyszli przedwcześnie. Jest to chrześcijańskim obowiązkiem, z którego zaniedbania trzeba będzie zdać rachunek przed Bogiem.

 

Obok tych wszystkich napomnień święty Cezary dzieli się z wiernymi radością, którą dostarczają mu oni, pięknie śpiewając w czasie Mszy Świętej psalmy. Mówi, że było to jego wielkim pragnieniem i za jego spełnienie dziękuje. Jednocześnie przestrzega, aby nie skupiali się na pięknie brzmienia śpiewu, ale by było to połączone ze zrozumieniem treści, aby Słowo Boże dotarło do duszy.

Wyjaśniając pojęcie i istotę wiary chrześcijańskiej, św. Cezary nie wdaje się w rozważania teologiczne, a stara się swoim wiernym podać podstawowe prawdy wiary, głównie te zawarte w Wyznaniu wiary [Składzie Apostolskim], który nazywa Symbolem. Tak je formułuje: „Wiara katolicka, którą głosimy i wyznajemy, polega na tym, że czcimy jednego Boga w Trójcy i Trójcę w jedności. Nie mieszamy Osób, ani nie rozdzielamy substancji, która jest w Trójcy jedna. Inna jest Osoba Ojca, inna Syna, inna Ducha Świętego. Jedno jest bóstwo i równa chwała, oraz tak samo wieczny majestat Ojca i Syna i Ducha Świętego. Jaki Ojciec, taki Syn, taki Duch Święty.” Dalej wyjaśnia, że każda z Osób Trójcy Świętej jest nie stworzona, niezmierna i odwieczna. Syn został zrodzony przez Ojca, a Duch Święty pochodzi od nich. Dla zbawienia wiecznego, obok wiary w tak pojętą Trójcę Świętą, konieczne jest uznanie prawdy o Wcieleniu Jezusa Chrystusa, w to, że jest On zarówno Bogiem, jak i człowiekiem. „ Jeden nie przez zamianę Bóstwa w ciało, ale przez przyjęcie człowieczeństwa przez Bóstwo.” Następnie Cezary krótko przypomina pozostałe prawdy wiary: ukrzyżowanie, pogrzebanie, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie, konieczność wiary w Ducha Świętego i Kościół powszechny, obcowanie świętych, odpuszczenie grzechów i życie wieczne.

Tak podsumowuje swój wykład wiary: „To jest wiara katolicka, której jeśli ktoś wiernie nie wyznaje, nie może być zbawiony. Biskup Cezary pokazuje drogę wiary i zachęca: „Wierz zatem, abyś został oczyszczony . Najpierw należy uwierzyć, abyś potem zasłużył przez wiarę ujrzeć Boga. Chcesz zobaczyć Boga – dobrej i wielkiej rzeczy szukasz. Zachęcam, abyś zechciał. Chcesz zobaczyć Boga? Posłuchaj Jego samego: < Błogosławieni czystego serca, gdyż oni Boga zobaczą. > ( Mt 5,8 ) Dalej wyjaśnia, że aby zobaczyć Boga, należy wejrzeć w swoje serce i wyrzucić z niego wszystko to, co się nie podoba Bogu, który chce w sercu człowieka uczynić sobie mieszkanie, dlatego dom serca ma być czysty. „Wszystkie wady są nieprzyjaciółmi Boga i dlatego z Bożą pomocą wyrzuć je, jeśli chcesz przyjąć Boga.”

Życie wiarą, to naśladowanie Chrystusa, zachowywanie Jego przykazań, uczenie się od Niego pokory, przyjmowania krzyży. Jako wzór do naśladowania mamy też świętych. Obowiązkiem chrześcijanina jest odwrócenie się od grzechu, które biskup po kolei wymienia. Warunkiem odpuszczenia grzechów, dla osiągnięcia zbawienia, jest szczera spowiedź i pokuta.

Fundamentem religii chrześcijańskiej jest to, że wierzy się całym sercem w to, że prawdziwe jest to, co Bóg przyrzeka i czym grozi, czyli nagroda – zbawienie, lub kara - wieczne potępienie.

Święty Cezary przypomina, że jednym z przyrzeczeń chrzcielnych było wyrzeczenie się diabła i zapytuje, jak jest ono dotrzymywane. Należy zbadać swoje sumienie, aby następnie nawrócić się. Trzeba też pamiętać, że wiara bez dobrych uczynków, jest nie wystarczająca. Tak o tym mówi Pismo Święte:<Tak jak ciało bez duszy jest martwe, tak i wiara bez uczynków martwa jest.> ( Jk 2,26 )

Grzechowi, pokucie, sądowi Bożemu, potępieniu w piekle święty. Cezary poświęca w kazaniach bardzo dużo miejsca. Przejawia się w nich głęboka troska i dążenie do tego, aby tak dotrzeć do słuchaczy, tak nimi wstrząsnąć, żeby uratować pogrążonych w grzechach od potępienia.

Biskup Cezary rozróżnia wady i grzechy. O wadach mówi, że często są źródłem grzechów, a są nimi według niego: pycha, chciwość, nieczystość i nieumiarkowanie. Mówiąc o grzechach, dzieli je na ciężkie (śmiertelne) i lekkie (powszednie). Wymienia szereg grzechów ciężkich, takich jak: brak przestrzegania niedziel i świąt, świętokradztwo, magię, gusła, praktyki pogańskie, łapownictwo sędziów, przerywanie i zapobieganie ciąży, grzechy języka (obmowy, plotki, oszczerstwa), zaniechanie głoszenia Słowa Bożego przez kapłanów. Cezary przestrzega przed lekceważeni wad i grzechów każdego rodzaju. Tak mówi: „Nie chciej lekceważyć grzechów twoich dlatego, że są małe, ale bój się, że są liczne.” Mówi też:” Niech nikt z was nie zwodzi, najgorszym rodzajem grzechu jest niezrozumienie jego istoty. Wszyscy uznający grzechy mogą zostać, dzięki pokucie , pojednani z Panem. Żaden z grzeszników nie jest godny pożałowania niż ten, który uważa, że nie ma czego opłakiwać. Wiele występków i to bardziej niebezpiecznych uważa się za lekkie. Jeszcze bardziej szkodzą te, które przez niektórych nie są uważane za grzechy. Żadne zło nie uwodzi łatwiej, niż to, które nie jest uważane za takie.” Nie ma niczego, czym diabeł cieszyłby się bardziej, niż gdy człowiek mówi, że to diabeł sprawił, iż on zgrzeszył. Wtedy nie oskarża siebie i nie może otrzymać rozgrzeszenia, póki nie wyzna swojej winy. Diabeł zachęca, ale nie przymusza do grzechu., natomiast wyznanie winy jest początkiem uzdrowienia. Jeżeli nie chcemy uznać i wyznać grzechu, popełniamy kolejny - grzech pychy.

O grzesznikach obarczonych grzechem pychy, biskup Cezary tak mówi: „ nie tylko zła się dopuszczają, ale nie wstydzą się go bronić z wielką bezczelnością. Oni są tymi, o których napisano : <Niech zawstydzą się pyszni, bo niesłusznie dopuścili się bezprawia wobec Mnie.> ( Rz 12,14a ) i < Bóg sprzeciwia się pysznym . > ( Prz 3,34 ; Jk 4,6; 1 P 5,5 )


Osobne kazania są poświęcone grzechom, które Św. Cezary postrzega jako bardzo ciężkie i powszechne wśród parafian. Są nimi cudzołóstwo i posiadanie konkubin; praktykowanie magii, wróżbiarstwa i oddawanie czci bóstwom, zapobieganie ciąży i wywoływanie poronień; pijaństwo.

Św. Cezary ubolewa, że niewielu spośród wiernych kocha czystość i że powtarzane przez niego od lat napominania skierowane do cudzołożników są nieskuteczne. Dlatego prosi wiernych, aby i oni karcili grzeszników. Gdyby zaś ci nie zechcieli ich słuchać, mają zerwać z nimi wszelkie kontakty , zgodnie ze słowami Apostoła: <Z takimi nawet nie siadajcie wspólnie do stołu.> ( 1 Kor 5,11 ) Ci, którzy uchylają się od obowiązku napominania grzeszącego, będą „...uczestnikami jego grzechów , zgodnie z tym, co napisano: < Ty widząc złodzieja ,razem z nim biegniesz i trzymasz z cudzołożnikiem.> ( Ps 49,18 ) Jeżeli nie zdołają odwieść brata od grzechu, niech doniosą Kościołowi (kapłanowi).

Biskup Cezary prosi i zaklina, aby zachowywano dziewictwo aż do ślubu. Z bólem zauważa, że konkubinat nie jest za grzech uważany, a w rzeczywistości jest bardzo ciężki. Jest to zjawisko tak powszechne, że nawet biskup nie ma możliwości, aby wszystkich, którzy w nim żyją, ekskomunikować. Ci, którzy w kazaniu ujrzą samych siebie, niech się nie gniewają na kapłana, który, jak w lustrze, pokazuje im siebie samych, ale poznając swoją brzydotę, zechcą się poprawić. Walczy też z fałszywym przekonaniem „...że kobietom nie wolno przed małżeństwem popełniać nierządu, a mężczyznom wolno. ...A przecież w wierze katolickiej, czego nie wolno kobietom, tego samego nie wolno też mężczyznom.”

Czystość obowiązuje także bezżennych, oraz małżonków, których dzieli konieczna rozłąka. Jako przestrogę przytacza słowa Pisma: <Rozpustników i cudzołożników Bóg osądzi.> ( Hbr 13,4 )


Podobnie ma się rzecz z pijaństwem, rozpowszechnionym i także nie uznawanym za grzech. O tych, którzy innych przymuszają do picia Cezary mówi, że mniejszym złem byłoby ranienie kogoś mieczem, gdyż wtedy ucierpiałoby ciało, a przez opilstwo zabija się duszę. Upijanie się na ucztach uważa Cezary za pozostałość po pogańskich obyczajach, jako branie udziału w ucztach diabelskich. „Ponieważ pijaństwo, wtedy kiedy jest za grzech uznawane, sądzi się, że jest grzechem małym” kapłani mają stale wyjaśniać i upominać w kazaniach o jego wadze. Z zaniedbywania tego obowiązku będą musieli zdać sprawę w dzień sądu. Tego, kto się nie poprawi i nie będzie czynił pokuty za grzech pijaństwa, nie minie wieczna kara.

Według św. Pawła, pijaństwo jest równoważne z grzechem rozpusty, bałwochwalstwa, homoseksualizmu i cudzołóstwa. Powiedział on: <Nie upijajcie się winem, bo to jest przyczyną rozwiązłości.> ( Ef 5,18 )

Święty Cezary usilnie stara się odwieść swoich parafian od jednoczesnego wyznawania wiary chrześcijańskiej i praktykowania zwyczajów i wierzeń pogańskich, co było częste i trudne do wykorzenienia. Wielokrotnie powraca do tego problemu. W kazaniu 54 zatytułowanym Napomnienie skierowane do tych, którzy nie tylko odważają się na wróżbiarstwo, lecz co gorsze, zwyczajem pogan, poszukują czarodziejów i wróżbitów, kieruje do wiernych słowa: „Usprawiedliwiam się przed Bogiem, skoro ciągle i ustawicznie napominam i zaklinam, aby nikt z was nie szukał wieszczków, wróżbiarzy i magików, oraz nie pytał ich o wyroki w jakiejkolwiek sprawie czy chorobie. Niech nikt z was nie udaje się do zaklinaczy. Ktokolwiek dopuści się tego zła, natychmiast utraci sakrament chrztu i stanie się świętokradcą i poganinem. Jeżeli nie udzieli wielkiej jałmużny i nie podejmie przedłużonej pokuty, na pewno zginie na wieki.”

Biskup potępia udawanie się w chorobie do zielarzy i wróżbitów zamiast szukania uzdrowienia u Jezusa Chrystusa, przez korzystanie ze środków, które oferuje Kościół w postaci Eucharystii, modlitwy, świętych olejów. Zapewnia tych, którzy odeszli od pogaństwa, że choroby lub inne niepowodzenia, będące podstępnym działaniem diabła, są dla nich próbą wierności Bogu. Tym, którzy mówią, że wieszczowie bardzo często przepowiadają prawdziwie, oraz pomagają w chorobie, święty Cezary mówi, że i w takim wypadku nie należy im wierzyć i powołuje się na słowa Pisma Świętego: <Ponieważ twój Pan Bóg doświadcza cię, chcąc poznać, czy macie wiarę, czy nie.”> ( Pwt 13,3 ) Bóg jest silniejszy od demonów a one nie mogą nic uczynić bez Jego zezwolenia. Zezwala zaś po to, aby albo wypróbować wierność, lub ukarać grzesznika.

To, że wierni chodzący do kościoła, jednocześnie udają się na nabożeństwa do dawnych bożków jest, dla Cezarego wielkim rozczarowaniem.:Mówi: „Dowiedzieliśmy się,że niektórzy z was chodzą pod drzewa, składać tam wota, modlić się u źródeł i brać, udział w diabelskich wróżbach. Z tego powodu taki ból powstał w naszym sercu, że nie dociera do niego żadna pociecha.” Przestrzega, przytaczając słowa Proroka: <Ktokolwiek składałby ofiary i innym bogom, poza samym Panem zostanie wykorzeniony.> ( Wj 22,20 ) Wyśmiewa oddawanie czci martwym przedmiotom i mówi, że: dla tych, którzy oddawali się takim i podobnym praktykom w służbie diabła, jedynym ratunkiem jest ich zaprzestanie i pokuta. Inaczej, choćby się modlili, rozdawali jałmużny i umartwiali, wszystko to będzie nieskuteczne, „ … ponieważ bezbożne i świętokradzkie praktyki tak podkopują i niszczą wszelkie dobre uczynki, że nic nie będą mogły pomóc tym, którzy z takim złem chcieliby je spełniać.”

Święty Cezary poleca tym, którzy są wierni Chrystusowi, aby karcili odstępców, a nawet uciekali się do kar cielesnych, nie dopuszczali do naprawiania pogańskich świątyń i ołtarzy, ale aby je niszczyli i wycinali „święte” drzewa. Ci, którzy posiadają je na swojej ziemi, mają obowiązek je zniszczyć Zakazuje też jedzenia pokarmów pochodzących ze świętokradzkich ofiar. Powołuje się na słowa św. Pawła: < Nie możecie pić z Kielicha Pana i z kielicha demonów. Nie możecie zasiadać przy stole Pana i stole demonów.> ( 1 Kor 10,20-21 )

Święty Cezary wyśmiewa przesądy, którym ulegają szczególnie kobiety, czczące pewne dni, słońce i księżyc i które na cześć Jowisza, w każdy czwartek nie chcą prząść, ani tkać. Mówi , że sprofanowały one chrzest. Dużo poważniejszym grzechem jest używanie, przez niektóre, środków magicznych, lub przyjmowanie napojów do spowodowania ciąży, albo jej zapobieganiu, czy też spowodowaniu poronienia.

Napomina też matki, których dzieci chorują, aby nie szukały ratunku u czarowników i zielarek, a także przez zawieszanie na szyi zaklęć czy amuletów. Mówi on: „ W tym wszystkim jedno jest przekonanie: albo przez poronienie okrutnie zabijać, albo przez amulety jeszcze okrutniej je leczyć. Mają one prosić Sprawcę zdrowia i zbawienia w Kościele i w Eucharystii i całą nadzieję pokładać w Bogu. Tymczasem one: „ Przeciwnie postępują, szukając zdrowia ciała, znajdują śmierć duszy.”

Mówiąc o pokucie, święty Cezary robi rozróżnienie na pokutę całego życia i późną. Pierwsza polega na stałym oczyszczaniu się w sakramencie pojednania, unikaniu grzechów ,szczególnie ciężkich i spełnianiu dobrych czynów – udzielaniu jałmużny biednym, oddawaniu Kościołowi należnych dziesięcin, praktykowaniu miłości bliźniego, także nieprzyjaciół. Drugiego rodzaju pokuty doświadcza ten, kto w ciągu życia popełnia grzechy „ bardziej z nieświadomości' niż z nadziei, że wystarczy za nie później pokutować. Jeżeli w chwili śmierci z pokorą i skruchą prosi o pokutę i postanawia, że gdy wyzdrowieje stanowczo zmieni życie i będzie pokutować, dokona zadośćuczynienia i przebaczenia z serca, mamy podstawę do wierzenia, że Bóg mu wybaczył. Cezary przytacza tu słowa proroka Izajasza: < W którymkolwiek dniu nawrócony, będziesz zbawiony.> ( Iz 30,15 ) Trzeci rodzaj pokuty, to pokuta wątpliwa. Dotyczy ona tego, który źle żyjąc, odkłada pokutę na koniec życia i nie rezygnuje z grzechu i nie robi dobrych postanowień. Wątpliwości co do skuteczności takiej pokuty budzi brak przebaczenia wrogom i nie spełnianie dobrych czynów.

Pokuta pewna to czynienie jej każdego dnia – wypełnianie Bożych przykazań i uczynków miłosiernych co do duszy i ciała. Zasadniczą sprawą jest nie popełnianie grzechów ciężkich a odkupywanie lekkich przez przebaczenie wrogom, modlitwę, post i jałmużnę. Żyjąc tak „...będziemy mogli nie tylko wymknąć się karze, ale nawet przez dar Pana, szczęśliwie osiągnąć życie wieczne.” Grzesznicy, podczas gdy wypełniają czyny pokutne, powinni uciekać się do Pisma Świętego i prosić o wsparcie modlitewne godnych sług Bożych. Źle robią ci, którzy, obciążeni grzechami, odsuwają się od wspólnoty kościelnej, zamiast w niej szukać ratunku, by znów czuć się godnymi jej członkami.

Tym, którzy zapytują, czy pojednanie z Bogiem dopiero na łożu śmierci chroni przed potępieniem, Cezary odpowiada , że nie może dać pewnej odpowiedzi na tak i mówi: „Chcesz bracie pozbyć się wątpliwości … czyń pokutę pókiś zdrowy...Jeżeli zaś ty chcesz czynić pokutę, kiedy nie możesz już grzeszyć, to grzechy cię opuściły, a nie ty je.”

Pokuta jest lekarstwem na rany grzechu i jak każde lekarstwo jest przykra i jak lekarstwo skuteczna. To porównanie w nauczaniu Cezarego pojawia się bardzo często.

Nie ten, kto zgrzeszył, ale ten, kto trwa w grzechach, będzie godny pogardy i wstrętny dla Boga. Pan mówi przez proroka < Nie chcę śmierci grzesznika, ale by się nawrócił i żył.>( Ez 33,11 ) Święty Cezary tak zapewnia: „ Sam zamyka przed sobą drzwi miłosierdzia Bożego ten, który myśli, że Bóg ani chce, ani może się nad nim zlitować i który nie ufa jego dobroci i wszechmocy. Niech nikt ani po stu grzechach, ani po tysiącu przestępstwach nie traci nadziei w miłosierdzie Boże. Niech tak nie traci nadziei, aby go to przynaglało do natychmiastowego pogodzenia się z Bogiem.”


Przymiot miłosierdzia Bożego jest ściśle związany z Jego .sprawiedliwością. Bóg wykonuje to, co obiecał swoim Słowem. Pan Jezus powiedział: < Błogosławieni, którzy pragną i łakną sprawiedliwości.> ( Mt 5,5 ) Tak je tłumaczy święty Cezary: „Łakniesz i pragniesz sprawiedliwości, jeżeli zechcesz cierpliwie i ochotnie słuchać Słowa Bożego.” I dalej: „Jasne jest przeto, że ten pragnie sprawiedliwości, kto chce się jej uczyć” Człowiek sprawiedliwy to ten, który nie popełnia grzechu, a popełniwszy natychmiast podejmuje pokutę. Zewnętrzne oznaki sprawiedliwości na nic się zdadzą, bez usunięcia grzechów. Trzeba też przejawiać troskę o nawrócenie grzeszników, przez ich napominanie. Człowiek nie może być sprawiedliwy bez Bożego przebaczenia, a do sprawiedliwości prowadzi „most Bożego miłosierdzia.”Cezary przestrzega przed myśleniem, że człowiek dostąpi miłosierdzia, nie licząc się z Bożą sprawiedliwością. Warunkiem jego uzyskania jest pokuta i pełnienie dobrych uczynków. Tak o tym pisze w kazaniu 51 (zamieszczonym w brewiarzu na poniedziałek 17-go tygodnia okresu zwykłego,w II-im czytaniu godziny czytań ) : „Wszyscy pragną miłosierdzia, ale niestety nie wszyscy tak postępują, aby na nie zasłużyć. Wszyscy pragną doznawać miłosierdzia, niewielu zaś okazywać miłosierdzie. Jak możesz prosić o coś, czego sam nie chcesz ofiarować? Kto pragnie dostąpić miłosierdzia w niebie, powinien wyświadczać je na ziemi.” Dalej mówi o tym, że istnieje miłosierdzie ziemskie i niebieskie, ludzkie i Boże. Boże polega na darowaniu win, ludzkie na pamiętaniu o ubogich. „ Na tym świecie Bóg cierpi głód i zimno, jak to sam powiada: <Wszystko, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, M nieście uczynili.> ( Mt 25,40 ) Dlatego Ten, który w niebie pragnie dawać, chce otrzymywać na ziemi.”


Udzielanie jałmużny to jeden z elementów pokuty za grzechy. Święty Cezary rozróżnia dwa jej rodzaje. Pierwszy to pomoc materialna dla biednych i dziesięcina na rzecz Kościoła i jego sług, kapłanów. Drugi to jałmużna serca , polegająca na bezwarunkowym przebaczeniu bliźnim doznanych od nich krzywd. Według biskupa Cezarego, Bóg dopuszcza, aby wśród nas byli ubodzy, byśmy mogli, poprzez udzielaną im jałmużnę, praktykować miłość bliźniego. Dający otrzymuje więcej od dostającego, bowiem: „Dajesz kromkę chleba, a od Chrystusa otrzymujesz życie wieczne. Dajesz mu ubranie, a od Chrystusa otrzymujesz odpuszczenie grzechów, Cezary nawołuje: „Dajcie więc ziemskie miłosierdzie, a otrzymacie wieczne. Ciebie prosi ubogi i ty prosisz Boga. Ten o kęs chleba, ty o życie wieczne.” Jałmużnę przebaczenia nazywa święty biskup lepszym jej rodzajem, a zalecając stosowanie obu przestrzega słowami Jezusa: <...jeśli nie przebaczycie i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.>( Mt 6,14-15 ) Przytacza też inne wypowiedzi Chrystusa, podkreślając tym samym, jak ważnym jest przebaczanie. <Kto ma w nienawiści swego brata, jest zabójcą.> ( 1 J 3,15 ) oraz: <Kto swojego brata nienawidzi, żyje w ciemności i działa w ciemności i nie wie dokąd dąży. > (1 J 2,11 )

Święty Cezary radzi: „Daj sobie z twego dopóki jest twoje! Kruche jest bowiem to, co trzymasz i do innych należy to, do czego dążysz. Rozważ jaką zapłatę za ciebie dał twój Pan. Krew przelał. Drogo cię wycenił, skoro tak drogo wykupił.” Trzeba jednak pamiętać, że jałmużna skutkuje odpuszczeniem grzechów, gdy dający ją, odstąpi od swoich grzechów.” Temu, który twierdzi, że nie ma z czego dać ubogim, ani nie może darować krzywd, bo ich nie doświadczył, mówi że kłamie, bowiem każdy ma w swoim życiu coś do wybaczenia swemu bratu. Gdyby trwał przy swoim zdaniu, można mu polecić trzeci rodzaj jałmużny. Polega on na wzbudzeniu w sobie dobrej woli, aby kochać wszystkich ludzi, jak siebie samego, modlić się za wszystkich i pragnąć dla nich tego samego, co sobie życzymy. A ponieważ dobra wola jest miłością, można liczyć na to, co jest napisane w liście św. Piotra: <Miłość zakrywa wiele grzechów.> ( 1 P 4,8 )

Udzielanie jałmużny ma łączyć się z radością z jej dawania. Św. Paweł powiedział: <Radosnego dawcę, Bóg miłuje.>( 2 Kor 2,9 ) Od miłowania wszystkich ludzi i życzenia im tego samego co sobie, nie będzie się można wymówić. Jałmużny bez miłości są bezużyteczne. Bóg pragnie nie tyle naszych rzeczy, co nas samych. Wie, że bardzo kochamy ziemskie majętności, dlatego chce, abyśmy Mu ofiarowali to, co kochamy, aby zgodnie z Jego słowami tam było nasze serce, gdzie będzie nasz skarb i żebyśmy kapłanowi mówiącemu „ w górę serca”, ze spokojem sumienia mogli odpowiedzieć: „mamy je wzniesione do Pana.”


Według św. Cezarego, post, który ma charakter pokutny, nie może być praktykowany na pokaz, bo Pan Jezus powiedział: < Namaść twoją głowę i umyj twarz, by ludzie nie widzieli, że pościsz.>. (Mt 6,17-18) Cezary poucza: „...nikt nie powinien pościć dla chwały ludzkiej, ale dla zyskania odpuszczenia grzechów, lub wyproszenia miłosierdzia Bożego. Przedstawia stosowaną przez kościoły praktykę publicznego postu za tych, którzy oddają się szaleństwu obżarstwa, pijaństwa i bezbożnych pląsów.” Tak mówi:'” Niech godni pożałowania ludzie poznają zło, jakiego się dopuszczają, skoro stało się rzeczą konieczną, by za ich grzechy pościć w całym Kościele.”

Cezary zaleca w czasie postu ograniczenie ilości pokarmu, aby „ żołądek nigdy nie był przepełniony”, by myśleć bardziej „ o pokarmie serca niż o pokarmie ciała.” I tak mówi: „ Czy jest rzeczą sprawiedliwą, aby ciało uczynione z ziemi, dwa razy dziennie otrzymywało pokarm, a dusza, w której jest obraz Boży, zaledwie raz na wiele dni, otrzymywała Słowo Boże? A przecież jest dla nas rzeczą pożyteczną bardziej szanować obraz Boży w nas , niż nasze ciało.”

Biskup usprawiedliwia chorego, który nie może przestrzegać surowego postu, polecając mu, aby posiłki przygotowywał dyskretnie, nie zapraszał w tym czasie innych i w zamian dawał większe jałmużny ubogim , „ aby za grzechy, których nie może wyleczyć postem, mógł zadośćuczynić rozdawaniem jałmużny.”Święty Cezary zwraca się do wiernych z prośbą, aby w czasie Wielkiego Postu, zdrowi, nie ośmielali się spożywać obiadów. O ile w innym czasie post może być lekarstwem, albo zasługą na nagrodę, to zaniechanie postu w Wielkim Poście jest grzechem. Gdy ktoś pości w innym czasie, otrzymuje łaskę, natomiast jeżeli w tych dniach ktoś może, a nie pości, zasługuje na karę.


Miłość w nauczaniu świętego Cezarego zajmuje bardzo dużo miejsca. Powraca do niej wielokrotnie w różnych kazaniach. Kilka z nich jest jej całkowicie poświęconych.

W kazaniu 21-ym biskup Cezary charakteryzuje miłość ludzką, cielesną, która obejmuje współmałżonków, dzieci, krewnych, przyjaciół. Jest często instynktowna i nie jest całkowicie bezinteresowna. Ma ona wiele wspólnego ze światem zwierzęcym.

Cezary zauważa, że przyjaciela trzeba kochać ze względu na niego samego. Tak mówi: „ Jeżeli reguła przyjaźni skłania cię, abyś bezinteresownie kochał człowieka, to jak bezinteresownie należy kochać Boga, który poleca kochać człowieka.” Boga nie można kochać dla spodziewanej nagrody, gdyż: „ ...sam Bóg jest najwyższą nagrodą.” Mówi dalej: „ Nad Boga nie znajdziesz nic bardziej przyjemnego... Nad Boga nie znajdziesz nic bardziej pociągającego...Od Boga nie ma nic bardziej pięknego, nic bardziej słodkiego.” To co najważniejsze zawiera się w przesłaniu: „ Zacznij kochać Boga, a będziesz kochał człowieka ze względu na Boga. ”Drogą do tego jest oczyszczenie serca z miłości do stworzenia, po to: „ ... abyś mógł powiedzieć to, co napisane w psalmie < Dla mnie dobrze jest być blisko Boga.> ( Ps 72,28 ) O ludziach, którzy bardziej kochają świat, rzeczy stworzone od Boga, Cezary mówi za św. Jakubem Apostołem, że są cudzołożnikami: < Czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? > ( J k 4,4a )

Miłość jest dobrodziejstwem miłosierdzia Bożego. Nią napełnia serca chrześcijan Duch Święty. „ W ten sposób, wszyscy którzy chcą, mogą wciąż jej strzec i sycić się jej słodyczą.” I nie wymaga to żadnego wysiłku z ich strony. O ile czasem możemy usprawiedliwiać się, że nie czynimy jakiegokolwiek dobra, od braku miłości się nie wymówimy. I co ważne: „ Miłość ma to do siebie, że im więcej się jej daje, tym więcej się jej posiada.”

Miłość doskonała, to miłość Chrystusa, który powiedział: < Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.> ( J 15,13 ) On pierwszy umiłował, aby być miłowanym, aby w Jego imię nie bał się nikt umierać; pierwszy umarł za wszystkich. Dlatego precz wyrzucił diabła, aby zbudować w sercach ludzi miłość.”

Kazanie 22 – gie zatytułowane O miłości, pełne jest cytatów z Pisma Świętego mówiących o Bożej miłości: < Bóg jest miłością>(1J 4,8) < Bóg przeto jest miłością, a kto posiada miłość, Bóg w nim trwa, a on w Bogu.> ( 1 J 4,16 ) Święty Cezary mówi: „ Jeśli posiadasz miłość, posiadasz Boga.” I zapytuje: „ Jeśli posiadasz Boga, czego ci brak?” I daje odpowiedź: „ ...ten jest bogaty, w kim Bóg raczył zamieszkać. Czyż nie możesz poznać, że miłość, czyli Bóg wziął cię w posiadanie? Których z dobrych uczynków nie będziesz mógł wykonać, jeżeli zasłużyłeś źródło dobrych uczynków nosić w sercu? Jakiego przeciwnika bać się będziesz, jeżeli zasłużyłeś mieć Boga Króla?

Bez miłości wszystkie dobre uczynki nie mają żadnego znaczenia. W liście do Galatów św. Paweł stwierdza: < Całe Prawo wypełnia się w jednym nakazie; < Będziesz miłował bliźniego jak siebie samego .> ( Ga ,14 ) Miarą naszej miłości jest to, czy jesteśmy w stanie przebaczyć i kochać naszych nieprzyjaciół. Takie jest przykazanie, które dał Jezus Chrystus: „ Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują.> ( Łk 6,27 ) Nagrodą jest to, co Zbawiciel mówi dalej:,< Tak więc będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie.> ( Mt 5,45 ) Święty Cezary podkreśla: „ Z auważcie, że jeżeli nie miłujemy nieprzyjaciół, nie możemy być synami Bożymi.” Jeszcze ostrzej brzmią słowa zapisane przez św. Jana: <Każdy, kto nienawidzi swojego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego. > ( J 3 ,15 ) A więc przebaczajmy, abyśmy otrzymali przebaczenie. Biskup Cezary wymienia cechy doskonalej miłości: „ Prawdziwa miłość w przeciwieństwach jest wyrozumiała, w powodzeniach opanowana, w ciężkich cierpieniach mężna, w dobrych uczynkach pogodna, w pokusach i doświadczeniach najpewniejsza, między prawdziwymi braćmi najsłodsza,między fałszywymi najcierpliwsza, w zasadzkach niewierna, w niepowodzeniach współczująca, oddycha prawdą.

PRAWDZIWA MIŁOŚĆ BRACIA NAJDROŻSI, JEST DUSZĄ CAŁEGO PISMA (ŚWIĘTEGO), JEST MOCĄ PROROCTWA, UGRUNTOWANIEM WIEDZY, OWOCEM WIARY, BOGACTWEM BIEDNYCH, ŻYCIEM UMIERAJĄCYCH.”


Sakrament chrztu świętego, zmazujący grzech pierworodny obciążający każdego człowieka, ustanowiony przez Zbawiciela nakazem skierowanym do uczniów przed Wniebowstąpieniem, jest wyrazem najgłębszej miłości Boga do człowieka. Dał im prawo (i ich następcom) do jego udzielania słowami: < Idźcie i nauczajcie wszystkie narody udzielając im chrztu w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. > ( Mt 28,18-19)

O istocie i wadze tego sakramentu mówi św. Cezary w kazaniu 229, które zamieszczono w brewiarzu, jako II- gie czytanie na uroczystość poświęcenia bazyliki na Lateranie, świętowanej w całym Kościele katolickim.

Wyjaśnia w nim, czym jest dla chrześcijanina „ uroczystość macierzystego kościoła”.Przypomina wierzącym to że „ …w nim dostąpili duchowego odrodzenia.” Zgładzenie grzechu przez chrzest, doprowadziło ich ze śmierci do życia, z dzieci szatana stali się dziećmi Chrystusa. Tak mówi: „ … Jesteśmy żywą i prawdziwą świątynią Boga. Bóg mieszka nie tylko w świątyni zbudowanej ręką ludzką, ..ale przede wszystkim w duszy stworzonej na obraz Boga ręką samego Stwórcy. Tak właśnie mówił św. Paweł Apostoł: <Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście.> ( 1 Kor 3,17b) „… jeśli chcemy obchodzić w radości rocznicę poświęcenia Świątyni, nie wolno nam złymi czynami rujnować w sobie żywych świątyń Bożych. ...Podobnie jak ty wchodzisz do tego oto kościoła, tak Bóg pragnie wejść do świątyni twej duszy, zgodnie ze słowami obietnicy. <Zamieszkam i będę chodził pośród nich.> ( Ez 37,27 )

W kazaniach Do ludu biskup Cezary skupiał się głównie na przygotowaniu wiernych do przyjęcia tego sakramentu. W czasach jego pasterzowania, chrztu udzielano zarówno dorosłym jak i, coraz częściej, dzieciom. Poprzedzał go długi okres przygotowania katechumenów. Najczęściej był sprawowany podczas święta Zmartwychwstania Pańskiego. Cezary potępia nierzadkie odkładanie jego przyjmowania, przywołując słowa Chrystusa skierowane do Samarytanki: < Gdybyś znała dar Boży i kim jest Ten, który tobie to mówi, to zapewne prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej.> ( J 4,7 ) Zwraca się do wiernych z apelem: „ Nie chciej, o człowieku, odsuwać od siebie lekarstwa swojego zbawienia, ponieważ nie wiesz, kiedy zażądają od ciebie twojej duszy.”

Biskup Cezary przypomina o zobowiązaniach wynikających z przyjęcia sakramentu chrztu, którymi są przestrzeganie przykazań - unikanie grzechów, spełnianie dobrych czynów. Należy prosić tych, którym się zawiniło o wybaczenie i naprawić wyrządzone krzywdy. W przypadku popełnienia ciężkich grzechów, trzeba zmazać je ciężką pokutą, np. postem. Małżonkom Cezary zaleca wstrzemięźliwość płciową przed i po przyjęciu sakramentu chrztu. Przypomina katechumenom, że po jego otrzymaniu: „ ...Ci, którzy byli mieszkaniem demonów i spelunką zbójców, zasłużyli, by stać się świątynią Boga.' Zapytuje za Apostołem: < Czyż nie wiecie, że ciała wasze są świątynią Ducha Świętego, który w was jest?> ( 1 Kor 6,19) Przygotowanie do chrztu ma polegać przede wszystkim na oczyszczeniu serca, szczególnie z uczucia nienawiści i braku przebaczenia. Akt chrztu poprzedza wcześniejsza ceremonia nałożenia rąk kapłana i błogosławieństwo olejem. Rodzice chrzestni katechumenów mają obowiązek napominania: „ Niech mają świadomość, że stali się ich poręczycielami. Za nich odpowiadają, że wyrzekają się diabła... jego przepychu i dzieł.”

Gdy chrzczone są dzieci, ich rodzice mają obowiązek pościć, przychodzić na nocne czuwania i dopełnić obrzędu nałożenia rąk i błogosławieństwa olejem. Kto nie dopełni wcześniejszych zobowiązań przyniesie dziecko tuż przed chrztem „ … niech wie, że popełnia niemały grzech” Do rodziców należy obowiązek wprowadzenia dzieci w życie chrześcijańskie, nauczenie ich Symbolu Apostolskiego i Modlitwy Pańskiej oraz napominanie i dawanie przykładu dobrego życia. Rodzice chrzestni mają mieć świadomość, że dzieci, które trzymali do chrztu „...stały się przed Bogiem waszą troską i dlatego macie je zawsze upominać i karcić, aby uczyły się i usiłowały zachować wszystkie obowiązki odnoszące się do sprawiedliwości, czystości, trzeźwości i miłosierdzia.”

Człowiek, który wykonuje to, co przyrzekł na chrzcie świętym ma prawo uważać, że nie przepadnie jego wiara, ani jego chrzest, bo jak mówił Jezus Chrystus: < Jaki pożytek z tego, że mówicie mi Panie, Panie, a nie wypełniacie tego, co mówię.>( Łk 6,46 )


Poprzez częste mówienie o sakramencie chorych, św. Cezary stara się przekonać wiernych, aby zaniechali uciekania się w chorobie do różnych uzdrowicieli i do ich leków , bo to grzeszne i zwodnicze. Zamiast tego powinni udać się do kościoła, aby tam przyjąć Ciało i Krew Chrystusa i zostać namaszczonymi przez kapłana błogosławionym olejem. Mają też prosić diakonów o modlitwę nad nimi w Imię Chrystusa, zgodnie z tym, co w swoim liście pisze Jakub Apostoł < Jeśli ktoś choruje niech sprowadzi prezbiterów Kościoła i niech modlą się nad nim, namaszczając go olejem a modlitwa wiary wybawi chorego i podniesie go Pan. A jeśliby był w grzechach, zostaną mu odpuszczone.>( J k 5,14 -15 ) Cezary zapytuje: „ Skoro zatem w Kościele możemy otrzymać dwa rodzaje dobra, to dlaczego nieszczęśni ludzie usiłują sprowadzić na siebie rozliczne nieszczęścia przez czarowników, wróżbitów i wieszczków, w źródłach i drzewach oraz diabelskie filakterie.”

Biskup Cezary wyjaśnia wiernym, że przez chorobę Bóg nas doświadcza, aby nas nagrodzić w życiu przyszłym. Dlatego nie szemrajmy, że za wolno zdrowiejemy, lecz dziękujmy Mu za to doświadczenie. Kiedy nie chorujemy, częściej jesteśmy skłonni do popełniania zła, zaś w chorobie nawracamy się, pokutujemy i rozdajemy jałmużny, Zawsze i za wszystko dziękujmy Bogu. „ ...bo On wie , czego nam potrzeba, kiedy lepiej dla nas chorować, a kiedy cieszyć się zdrowiem.”


Nieczystość nazywa Cezary „ najsroższą bestią” i świadom jej mocy, skuteczną walkę z pożądaniem porównuje z męczeństwem. Nie zachowanie czystości przedmałżeńskiej skutkuje tym,że: „ idą do ślubu umarli. Natychmiast, gdy tylko popełnia się grzech nieczysty, dusza dusi się i umiera. Albowiem kogokolwiek z młodzieńców diabeł doprowadzi do grzechu przez współżycie zanim żonę otrzyma, lub dziewczyna męża, później przez samego diabła zostają opętani, że z trudem, albo nawet w ogóle, nie będą w stanie zachować doskonałej czystości ( małżeńskiej.)”

Pasterz Cezary zwraca uwagę, że pokrewieństwo i powinowactwo wyklucza małżeństwo i dlatego nie wolno żenić się z ciotką ze strony matki, kuzynką, ani siostrą swojej żony „ … bo jest to niegodziwe, żebyśmy z takiej rozpusty zginęli z powodu diabelskich rozkoszy.

Mężczyznom żonatym nie dochowującym wierności zarzuca Cezary, że wierności wymagają od żon i że wobec tego „ … nie zważają na to , co Pan mówi w Ewangelii: < Wszystko więc, co byście chcieli, żeby ludzie wam czynili i wy im czyńcie. > ( Mt 7,12 )

Mężczyznom nieżonatym, twierdzącym, że nie mogą zachować czystości, odpowiada: „ … dlatego nie mogą zachować czystości, iż więcej jedzą , niż potrzeba i wina więcej popijają niż wypada oraz, że nie chcą unikać zażyłości z kobietami i ani się nie wstydzą, ani się nie boją utrzymywania podejrzanego towarzystwa.” Powinni pojąć żonę z Bożą łaską, a nie z Bożą obrazą popełniać grzechy.” Każdy z nich pragnie pojąć za żonę dziewicę , podczas gdy sam dziewictwo stracił. Dlaczego żąda złączenia z żywą duszą żony, gdy sam już zmarł przez cudzołóstwo Napisano bowiem: < Ta dusza umiera, która zgrzeszyła.> ( Ez 18,20 ) Te karygodne i ciężkie przewinienia, co gorsze, dlatego są popełniane przez wielu mężczyzn bez żadnej bojaźni Bożej, ponieważ wielu uważa to nie za ciężkie grzechy, lecz za zwyczajne lekkie przewinienia.”


Strzec czystości należy przez poskromienie pożądliwego spojrzenia na kobiety. Pan Jezus powiedział: < Kto by popatrzył na kobietę pożądliwie, już dopuścił się z nią nierządu w swoim sercu.> ( Mt 5,28 ) Bowiem zdecydowana wola czynienia czegoś, jest traktowana jako czyn dokonany. Podobnie ma się rzecz z nieprzyzwoitymi myślami i słowami.

Kobietom, które nie chcą mieć więcej dzieci, daje Cezary jedną tylko radę: „ Nie chcesz mieć dzieci? Zawrzyj z mężem pobożny układ: niech kres porodów ma swoją przyczynę w cnocie wstydliwości. Dla prawdziwie wierzącej kobiety tylko czystość staje się bezpłodnością.” Przyjmowanie środków poronnych to trzy przestępstwa: samobójstwo, dzieciobójstwo i zdrada Chrystusa. Kobiety są wtedy winne tylu zabójstw, ile dzieci mogłyby urodzić. Te kobiety „ … które z woli Bożej pozostają bezpłodne, niech tylko w Bogu szukają pomocy, w ten sposób, że powierzają się Bożej woli i o to wciąż proszą, aby On zechciał zrządzić to, co dla nich stosowne.


W kazaniu skierowanym do duchowieństwa święty Cezary przypomina, że głównym zadaniem biskupów i prezbiterów jest napominanie i karmienie powierzonych wiernych Słowem Bożym. Aby podkreślić wagę tego polecenia, przytacza słowa Pisma Świętego; <Jeżeli wytkniesz bezbożnemu jego nieprawość, duszę swoją uratowałeś. Jeśli zaś nie wytkniesz, a on umrze w swojej nieprawości, jego krwi zażądam z twojej ręki.>, ( por. Ez 3,18-20 ) ; oraz św. Pawła < Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę.>, ( 2 Tym 4,2 )

Biskupi powinni, na wzór właścicieli winnic, dbać o rozwój życia duchowego swojej owczarni. Muszą oni posiadać stosowną wiedzę, znać Boże prawo i ustawy kościelne, bo <Wargi kapłana strzegą wiedzy i z jego ust oczekuje się prawa. > ( Ml 2,7 ) Biskup ma czynić tylko to , co bez niego nie może być wykonane i dlatego powinien zajmować się administrowaniem, wznoszeniem budowli i zarządzaniem dobrami kościelnymi w bardzo ograniczonym zakresie, po to, aby móc wspierać biednych. Udzielanie jałmużny duchowej zaniedbanym grzesznikom jest dla kapłanów najważniejszym zadaniem. Nie może jej udzielić ten, który sam zaniedbuje modlitwę i czytanie Słowa Bożego.

Przestrzega, aby „ … do nas nie odnosiło się to straszliwe zdanie <Sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz w ciemności, tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.> ( Mt 25,30 )

Biskup Cezary poleca głoszenie Słowa Bożego w każdą niedzielę i uroczystości i nie tylko w kościele, ale i przy posiłku,w drodze, posiedzeniu zaniechując błahe i czasem grzeszne rozmowy „ … chętnie zasiewajmy Słowo Boże w sercach wierzących i niewierzących.” Ewangeliczny przykład powierzonego talentu według świętego Cezarego to przytłaczanie Słowa Bożego ziemskimi zajęciami .Tłumaczenie się duchownych, że w głoszeniu Słowa Bożego przeszkadza im brak wymowy, jest zwykłym wykrętem. Święty Cezary wymaga, aby głoszone prawdy i napominania były wypowiadane w sposób zrozumiały i zdecydowany. Podaje konkretne rady oraz przykłady grzechów i zaniedbań wiernych, które należy piętnować i czynów miłosiernych, których praktykowanie należy zalecać. Kapłani mają napominać w kościele i na każdym miejscu. Cezary podkreśla, że: „ Niepotrzebna jest tam ani wymowa, ani dobra pamięć, gdzie, jak wiemy, potrzeba prostego upominania, krok po kroku, zdanie po zdaniu.” Tym, którzy nie są w stanie głosić Słowa Bożego radzi odczytywać homilie Ojców Kościoła. Mogą i powinni czynić to także diakoni. Tak o tym mówi: „ Jeżeli nie potrafimy zbierać owoców duchowych własną pracą, jest rzeczą słuszną, abyśmy przynajmniej rozdawali zebrane przez świętą gorliwość i najżarliwszą miłość innych.”

Biskupi mają być dla swego ludu światłością świata i jako ci, którzy są postawieni na świeczniku Kościoła, mają rozjaśniać ciemności błędów i niewiedzy. Ich obowiązkiem jest żywić duszę duchowym pokarmem, aby nie umarła. Powołuje się tu na słowa Chrystusa: < Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.> Potępia tych, którzy na ucztach karmią swoje ciało, prowadzą niewłaściwe rozmowy , a zaniedbują czytania ksiąg Bożych. Biskup Cezary, jako słowa przestrogi, przytacza słowa św. Piotra Apostoła, skierowane do św. Klemensa: < … Chrystus nie chce cię wyświęcić na sędziego światowych spraw, abyś przyduszony troskami ludzi, nie mógł oddać się Słowu Bożemu i rozróżniać dobro od zła zgodnie z regułą prawdy; i dalej … Na tobie będzie ciążyła zbrodnia bezbożności, jeżeli zaniedbawszy studiowania Słowa Bożego, podejmiesz się zajęć świeckich... nie tylko samego będziesz zwodzić, ale także tych, którzy ciebie będą słuchać.> ( cytat z listu apokryficznego przypisywanego Klemensowi Rzymskiemu, por PG 2,39-42 )

Biskup powinien zasługiwać na tytuł świętego (z grec. nieziemski) , ale tylko wtedy , kiedy zatroszczy się o sprawy niebieskie bardziej niż o ziemskie, będzie mu on przysługiwał. Ma on, jako najwyżej postawiony, być sternikiem Kościoła i pasterzem owiec Chrystusa. Cezary używa tu porównania Kościoła do łodzi, którą biskupi kierują sterami Testamentów.


Pismo Święte nakazuje słowami Jezusa Chrystusa: <Świętymi bądźcie, bo i ja jestem święty.> ( Kpł 11 -44 ), aby każdy chrześcijanin dążył do świętości, nie tylko Jego słudzy – kapłani. Należy zatem bardziej troszczyć się o życie duchowe, niż o sprawy ziemskie, w czym niezbędne jest słuchanie Boga w Jego Słowie. Święty Cezary prosi: „ A zatem, by imię < święty> nie było oskarżeniem nas w dniu sądu, starajmy się, z pomocą Chrystusa, wypełnić to, co ono oznacza i bądźmy święci, to jest < nieziemscy >, aby się spełniło w nas to, co Apostoł mówi: < Nasze zajęcia należą do nieba.> ( Flp 3,30 )

Najprostszą drogą do świętości jest męczeństwo – oddanie życia za wiarę. Było ono i jest ideałem chrześcijaństwa, a męczennicy cieszą się czcią i odbierają chwałę w Kościele.

Cezary przekonuje, że męczennikiem jest nie tylko ten, kto traci życie dla Chrystusa. Mówi, że i w obecnych czasach są męczennicy. Słowo to oznacza też tego, który daje świadectwo. Dlatego: „ Każdy, co daje świadomość o prawdzie i wszystkie sprawy rozsądza sprawiedliwie, cokolwiek przecierpi dla świadectwa prawdy i sprawiedliwości, to wszystko Bóg poczyta za męczeństwo.” Każdy kto upomina źle czyniących a daje świadectwo o rzeczach, które podobają się Bogu, gdy mówi o zakusach diabła skłaniających ludzi do pogańskich praktyk, może uważać się za męczennika.

Choć nie ma publicznych prześladowców, nie brakuje „ ukrytych i oszukańczych pokus” wroga” i jego zasadzek. Są to różne namowy i zachęty do popełniania nieprawości (skrzywdzenia bliźniego lub złożenia fałszywego świadectwa, namowy do uciekania się do wróżbitów, czarowników). Biskup Cezary tak mówi”: „Jeśli zgodzisz się z tym prześladowcą poświęcasz się diabłu. Jeśli wzgardzisz, nabędziesz chwałę męczeństwa.” Męczeństwo to także umartwienie ciała, przezwyciężenie pożądliwości, danie oporu chciwości, przezwyciężenie świata. Więc: „ Skoro nie możemy znosić tortur, które przecierpieli męczennicy, walczmy wsparci ich wstawiennictwem, ze złymi pożądliwościami.” „ Dla chrześcijan nigdy nie zabraknie okazji do codziennego męczeństwa. Jeżeli Chrystus jest samą czystością, prawdą i sprawiedliwością, jak ten, co się na nas zasadza jest naszym prześladowcą, tak i ten, co będzie chciał bronić się przed nim i czystości w sobie strzec, jest męczennikiem.”

Uroczystości męczenników mają być pragnieniem i zachętą do męczeństwa. Nie wystarczy cieszyć się z ich świętości, trzeba też, w miarę swych możliwości, ich naśladować.


W swoich kazaniach święty Cezary dużo uwagi poświęca sądowi Bożemu, wiecznemu potępieniu i stosunkowo mało niebu.

Przekonuje słuchaczy, że pewne jest nadejście dnia sądu, który określa jako” dzień straszny” upewnia ich o tym, że wypełniły się i nadal wypełniają, Boże przyrzeczenia, o których mówi Pismo Święte

Wiernym zaleca, aby każdy codziennie pamiętali o dniu śmierci i sądzie i badali swoje sumienie. Jeżeli zaś ono coś zarzuca, niezwłocznie uciekali się do lekarstwa pokuty.

Mówiąc o sądzie przytacza słowa św. Pawła: < Wszyscy musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, według tego, co uczynił dobrego lub złego.> ( 2 Kor 5,10 ) W tym dniu „ … każda argumentacja zostanie oddalona, człowiek zostanie postawiony przed samym sobą, jego dusza zostanie mu ukazana w zwierciadle serca, a na świadków zostaną powołani nie ci z zewnątrz, lecz ci z głębi jego duszy. … Jego grzechy i zbrodnie zostaną rozpostarte przed nieszczęśliwą duszą; dowód ją przekona, rozpoznanie zawstydzi, zgodnie z tym, co napisano: <Skarcę cię i postawię ci to przed twoje oblicze.> ( Ps 49,11 )

Z Bożego miłosierdzia można skorzystać tylko podczas ziemskiego życia. Warunkiem jest uznanie własnej grzeszności, wyznanie winy, pokuta i nawrócenie. Cezary mówi: „ … dopóki jesteśmy w tym ciele, walczmy codziennie przeciw temu ciału z pomocą Pana.” Będziemy też sądzeni z tego, jak wiele dobrych czynów skierowanych do bliźnich dokonaliśmy.

Przedstawiając karę wiecznego potępienia tak mówi: „ … wyrzucony w ciemności zewnętrzne, będzie trawiony ogniem wiecznym... Tam będzie płacz, zawodzenie i pokuta bez żadnej ulgi. Tam jest robak, który nie umiera i ogień, który nie gaśnie. Tam bezskutecznie pragnie się śmierci.”

Święty Cezary wyjaśnia dlaczego tak często maluje grozę sądu Bożego. Czyni tak dlatego, że Pan Bóg nakazał to ustami proroków: <Jeżeli nie wypomnisz złemu jego nieprawość, jego krew spłynie na ciebie, > ( Ez 3,18 ) oraz: < Krzycz i nie przestawaj, podnoś twój głos jak trąba i ogłoś ich grzechy mojemu ludowi.> ( Iz 58,1 ) Tłumaczy, że zaleca wiernym lekarstwo gorzkie, ale skuteczne. Tak mówi: „ Staram się usilnie pobudzać wasze dusze do lęku przed sądem i do pragnienia nagrody.” Przypomina o Bożych dobrodziejstwach i prosi o słuchanie i wypełnianie Bożej woli i Jego przykazań. Tym, którzy nie zechcą skorzystać z lekarstwa pokuty Chrystus powie: < Odstąpcie ode Mnie przeklęci w ogień wieczny przygotowany diabłom i jego aniołom.> ( Mt 25,41 )

Bramy nieba ( niebieskie Jeruzalem) są otwarte dla tych, którzy posiadają taki pokój i miłość, którą kochają wszystkich, modlą się oni za dobrych, aby stali się lepszymi i za złych, aby szybko się nawrócili. Mówiąc o szczęśliwości wiecznej, Pasterz Cezary wymienia wszystko to, co było utrapieniami na życia na ziemi. Tak przedstawia niebo: „ Ustanie wszelka nieprawość, wszelka bieda, wszelki smutek, a posiądzie się całą radość, pełne szczęście … wtedy miłość aniołów napełni serca ludzkie, zespoleni z nimi ludzie, będący już ciałami niebiańskimi, będą jaśnieć po przyjęciu ciała bez słabości ciała. Wtedy ludzie będą doświadczać bez żadnego lekceważenia wiecznej mocy ich Pana. ...Posiądziemy pełną szczęśliwość do tego stopnia, że nie zmęczymy się nigdy dziękowaniem Mu, będąc przecież współdziedzicami Tego, który powiedział: < Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo przygotowane wam od założenia świata.> ( Mt 5,34 ); < Ludzie podobni będą do Aniołów> Mt 22,30 ) < Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie ich Ojca.> ( Mt 13,43 )

Korzystanie z niniejszej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zmiany warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do plików cookies można dokonać w każdym czasie. Polityka Prywatności    Informacje o cookies

ROZUMIEM