ŻYCIE I TWÓRCZOŚĆ ŚW. CEZAREGO Z ARLES

ORAZ INNYCH ŚWIĘTYCH O TYM IMIENIU

top

Blog

KAZANIE 97

O trzydniowej podróży po pustyni


1) W boskich lekcjach, które były nam czytane podczas ostatnich dni, słyszeliśmy, że Pan rozkazał Mojżeszowi,aby ze wszystkimi ludźmi, udał się w trzydniową podróż na pustynię,aby złożyć Mu ofiarę. Posłuchajcie, co powiedział Mojżesz: „ Udamy się w trzydniową podróż na pustynię, byśmy mogli złożyć ofiarę Panu, naszemu Bogu.” Mojżesz pragnął tego naprawdę, lecz faraon nie zgodził się; nie chciał, by synowie Izraela odeszli tak daleko. Książę tego świata nie chciał, by armia Pana, nie rozpoznała tego zaangażowania jako tego o którym mówił prorok: „ Po dwóch dniach, On nas odnowi, na trzeci dzień wzniesie w górę.” Pierwszym dniem jest dla nas Pasja Zbawiciela, drugi to ten, w którym On zstąpił do piekła, trzeci dzień to rezurekcja. Tak więc trzeciego dnia Bóg pojawił się jako filar chmury za dnia, a w nocy jako filar ognia i ludzie zostali przeprowadzeni Przez Morze Czerwone. Te trzy dni możemy trafnie nazwać: Ojciec, Syn i Duch Święty; bo Ojciec jest dniem, Syn jest dniem i Duch Święty jest dniem i te trzy dni są jednym. Ta trzydniowa podróż, która doprowadziła do wyjścia z Egiptu, jest słusznie rozumiana tak jak On mówi: „ Ja jestem drogą, prawdą i życiem.”; bo nikt nie przyjdzie do Ojca, jak tylko przez Niego. On jest drogą, przez którą ludzie złączeni z Bogiem, są wyprowadzani z Egiptu, to znaczy oddalani od wielbienia bożków. Przez Morze Czerwone, czerwone od Krwi Chrystusa i nawet w pewien tajemniczy sposób poświęceni przez sakrament chrztu, ludzie Boga są wyzwoleni, podczas gdy faraon jest zatopiony. W rzeczywistości, bracia, to jest to, co się dzieje, gdy chrześcijanie są trzy razy zanurzani w uzdrawiających wodach; tak jak przez trzydniową podróż duchowi Egipcjanie; to jest grzech pierworodny i obecne grzechy są zatopione, jakby w Morzu Czerwonym i podczas gdy synowie Izraela przechodzą do służby Bogu, ich grzechy zostają zmazane. Co więcej, niech nikt nie wątpi i nie myśli, że nie wszystkie jego grzechy znikają przez chrzest, lecz niech zda sobie sprawę z tego i zrozumie, że tak jak żaden z Egipcjan nie przeżył, tak nic nie zostaje z jego grzechów.

2) Jednak przed przejściem przez Morze Czerwone Mojżesz wykrzyknął do Pana. Jak krzyknął? Nie było słychać ani słowa w tym krzyku, a jednak Bóg mówi do niego: „ Dlaczego krzyczysz do Mnie?” Chciałbym wiedzieć, jak święci krzyczą do Boga nie wydając żadnego dźwięku słów. Apostoł uczy: „ Bóg wysłał Ducha swego Syna do naszych serc, wołając Abba Ojcze.” Dalej dodaje: „ Sam Duch wstawia się za nami niewysłowionymi dźwiękami.” i dalej: „ Ten, kto poszukuje serca, wie czego pragnie Duch, że wstawia się za świętymi” jak mówi Bóg. Tak więc, przez natchnienie Ducha Świętego, w ciszy, wołanie świętych, słyszane jest w obecności Boga.

3) Potem Mojżesz otrzymał rozkaz, by uderzył morze kijem. W kiju, jak mówiłem wcześniej, jest rozpoznana tajemnica świętego krzyża. Co więcej, prawdziwie, bracia, bo słuchajcie i zauważcie, że gdyby kij nie został wzniesiony nad morzem, ludzie Boga nie wyzwoliliby się spod władzy faraona. Tak to więc jest, kochani, że gdyby święty krzyż nie został wzniesiony, chrześcijanie zginęliby na zawsze. Lecz kiedy krzyż został wzniesiony, fale morza rozsunęły się, to jest świat i jego moce zostały pokonane. Dlatego fale były odparte, by uformować ścianę, by wody odwróciły się od siebie; ogrom wody przyjął stałą formę, gdy wyschło jego podłoże. Uznajcie dobroć Boga Stwórcy; jeżeli wy wysłuchacie i zastosujecie się do Jego woli, będziecie przestrzegać Jego praw, On zmusi także żywioły, by wam służyły, nawet wtedy, gdy jest to przeciwne ich naturze. Módlmy się więc, kochani, by nasz Pan działał w naszych sercach i ciałach tak, jak uczynił to w stosunku do Egipcjan na Morzu Czerwonym. Niech da nam siłę i moc Ducha Świętego, byśmy mogli zniszczyć w nas duchowych Egipcjan. Zaprawdę, człowiek, który nie żyje cieleśnie, niszczy Egipcjanina. Niszczy go ten, kto wyrzuca bezwartościowe i nieczyste myśli ze swego serca,lub ich do serca w ogóle nie dopuszcza, jak mówi Apostoł: „ Weźmy tarczę wiary, z którą będziemy mogli wygasić wszystkie ogniste strzały nikczemnego.” W ten sposób, nawet dzisiaj, możemy zobaczyć utopionego faraona, jeżeli żyjemy w takiej wierze, że: „ Bóg pośpiesznie zmiażdży szatana pod naszymi stopami.”

4) Trzydniowa podróż może być też zrozumiana jako dobre myśli, słowa i czyny. W rzeczywistości,ktokolwiek to robi, zachowuje z całą mocą swojej duszy, ten nie idzie w ciemności, lecz w dziennym świetle; staje się nie synem ciemności lecz synem światła i wypełnia się w nim to, o czym mówi Apostoł: „ Byliście kiedyś ciemnością, lecz teraz jesteście światłem w Panu. Chodźcie więc jak dzieci światłości.” Kiedy, bracia, byliśmy ciemnością? Zapewne wtedy kroczyliśmy jak noc, to jest, gdy mieliśmy złe myśli, słowa i uczynki. Później jednak, przechodząc do Chrystusa, Dzięki Jego łasce, pozostawiliśmy dzieła ciemności i przez dobre myśli, słowa i uczynki podążyliśmy, by biec tak jak światło. Dlatego też, mamy trzy sposoby osiągnięcia nieba, tak jak i trzy sposoby przez które ci, co kochają świat, znajdują się w piekle, a mianowicie, złe myśli, słowa i uczynki. To jest szeroki i niezawodny sposób prowadzący do destrukcji. Tymi ścieżkami bogacz, ubrany w purpurę, poszedł do piekła, lecz tymi innymi ścieżkami Łazarz zasłużył na znalezienie się obok Abrahama. Poprzednie trzy ścieżki okupuje wróg, jak czytamy o armii faraona:” Elitę jego oficerów, którzy stali głęboko na trzy [?], zanurzył On w Morzu Czerwonym.” Którzy należą do elity jego oficerów?” Zapewne ci przeznaczeni przez diabła do luksusów, nieprawości i pychy, źródła wszelkiego zła. Co więcej, ci stojący głęboko na trzy[?], okupują te trzy ścieżki w celu namowy człowieka do złych czynów, kuszenia do złej mowy, nakłonienia do nieprawych myśli. Szczęśliwy człowiek, który, z pomocą Boga, ucieka z tych trzech ścieżek i przez trzydniową podróż wycofuje się z towarzystwa faraona. W ten sposób wróg nie zabierze mu żadnego dnia, ani nie zamieni wspaniałości jego wiary w noc.

5) Dlatego też, bracia, wypełnijmy to, co jest napisane: „ Z największą starannością chrońcie swoje serce.” Z pomocą Boga uważajmy zarówno na nasze serca jak i sumienia. Jeżeli jest między nami ktokolwiek, kogo wróg kusi do złych myśli, pozwólmy mu starać się, jak tylko może, by nie grzeszył, przynajmniej słowami; jeżeli diabeł zabrał jeden dzień i zamienił go w noc, oby nie mógł zabrać tej osobie i drugiego. Jednak, jeśli przez swoje podstępne wyrafinowanie , udało mu się sprawić, że mamy złe myśli w naszych sercach i wymawiamy je swymi ustami i przez to straciliśmy już dwa dni, to chociaż zatrzymajmy się, z pomocą Boga, przez ostatni dzień. Nie pozwólmy, by nikczemność wroga zniewoliła nas do popełniania złych czynów. Lecz nawet, jeżeli to już się stało, nie rozpaczajmy, lecz szybko, przez żal za grzechy, otrząśnijmy nasze stopy z błota; bo Pan” nie chce śmierci grzesznika, lecz jego nawrócenia, by mógł żyć.” Co więcej, nawróćmy się w taki sposób, by nie oglądać się wstecz i powtarzać te same złe uczynki i powracać, jak psy do swych wymiotów. Raczej drogą dobrych uczynków, dojdźmy do królestwa, z pomocą naszego Pana, Jezusa Chrystusa, który rządzi światem bez końca. Amen.

Korzystanie z niniejszej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zmiany warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do plików cookies można dokonać w każdym czasie. Polityka Prywatności    Informacje o cookies

ROZUMIEM