ŻYCIE I TWÓRCZOŚĆ ŚW. CEZAREGO Z ARLES

ORAZ INNYCH ŚWIĘTYCH O TYM IMIENIU

top

Blog

KAZANIE 145

Przestroga Świętego Augustyna o tym, co jest napisane: „ Dojdź do porozumienia ze swoim przeciwnikiem, gdy jesteś z nim w drodze.” Również o okruchu gniewu, który jest karmiony fałszywymi podejrzeniami i staje się belką.

1) Często słyszeliście z Pisma Świętego, kochani bracia, w jakim niebezpieczeństwie są kapłani, gdy nie chcą wypełniać tego, co nakazuje Apostoł: „ Wygłaszajcie Słowo, potępiajcie, upominajcie, usilnie proście z wielką cierpliwością i nauczaniem.” Tak wielki ciężar wisi na nas, którym powiedziano: „ Jeżeli nie odwiedziecie występnych od ich nieprawego postępowania, będziecie odpowiedzialni za ich śmierć.” Dlatego to konieczne, byśmy ganili, albo dyskretnie albo publicznie, tych, którzy są niedbali. Jeżeli człowiek, którego strofujemy jest nieprawy, to, gdy to robimy i zobaczy on kto go napomina i lepiej pozna, to co jest korygowane w tym, który go gani niż w sobie. I kiedy znajdzie coś przeciwko temu, który go napomina, to się z tego cieszy. O ile lepiej byłoby dla niego cieszyć się z własnego uzdrowienia, gdyby przyjął naganę, niż ze słabości drugiego, kiedy sam jest ganiony! Teraz uznajcie, że to co mówię jest prawdą i że znaleźliście coś w człowieku, który was prostował. Jednak mimo tego przemawiała przez niego do was prawda. Czy chcecie, czy nie chcecie, to jest wasz przeciwnik, w którym nie znajdziecie niczego do potępienia. Uczyńcie z niego swojego przyjaciela, jeśli możecie. Waszym przeciwnikiem jest Słowo Boga; czy grzesznik, czy sprawiedliwy człowiek je wymawia, jest to Słowo Boga, jest ono bez winy, to jest wasz przeciwnik.” Pogódź się z nim, gdy jesteś z nim w drodze.” Drogą jest tamten sposób życia; przeciwnikiem wszystkich nieprawości jest Słowo Boże. Czy to dla was bez znaczenia, że pomimo iż prawda była zachowana w jej najbardziej błogosławionej siedzibie, przyszła do was, by być w drodze z wami? Chciała wam towarzyszyć po to, byście, kiedy idziecie mając ją w swojej mocy, mogli odpowiedzieć na zarzuty, kiedy kończycie podróż. Gdy ją już zakończyliście, nie będziecie mieli komu przedstawić swoją sprawę, bo „ Wasz przeciwnik szybko zaprowadzi was do sędziego, sędzia do dozorcy, a dozorca wsadzi was do wiezienia. Nie wyjdziecie z niego, aż nie spłacicie ostatniego grosza.” Słowo Boga jest z wami w drodze jako przeciwnik, macie je w swojej mocy, pogódźcie się z nim. O co prosi was przeciwnik? Byście żyli z nim w zgodzie. Czym to jest dla was, jak nie waszym zbawieniem? Ono idzie z waszymi przeciwnikami i mówi im, by żyli z nim w zgodzie. Pozwólcie by to się stało. Podróż jeszcze się nie skończyła. To czego nie zrobiono wczoraj, może być zrobione dziś. Podróż jest jeszcze nie skończona; dlaczego czekacie, aż się skończy? Kiedy się skończy, nie będzie innej, gdzie moglibyście być zgodni z waszym przeciwnikiem. Pozostaje sędzia i dozorca więzienia. To była droga wielu, mimo że liczyli na dużo więcej lat na niej, nagle się zakończyła. Dlatego teraz, choć wasza droga będzie długa, zawsze sprawdzajcie, by wasz przeciwnik szedł z wami; czy nie jest wam wstyd, że przez tak długi czas byliście w niezgodzie z takim przeciwnikiem? Słowo Boże jest waszym przyjacielem tak bardzo, jak tylko może być: wy sami czynicie go swoim przeciwnikiem. Zaprawdę, ono chce waszego dobra, lecz wy się sprzeciwiacie. Ono nakazuje: nie kradnij – wy kradniecie; ono mówi: nie cudzołóż – wy cudzołożycie; Ono nakazuje – nie oszukujcie – a wy to robicie. Zabrania wam przysięgać – wy składacie fałszywą przysięgę. Wszystko robicie odwrotnie niż to, o czym ono mówi; w ten sposób sami czynicie ze Słowa Boga waszego wroga. I nie ma w tym niczego dziwnego, kiedy jesteście wrogiem nawet dla samych siebie., bo: „ Miłośnik przemocy, on nienawidzi.” Jeżeli nienawidzicie swojej duszy, przez umiłowanie nieprawości, czy dziwicie się, że nienawidzicie Słowa Boga, które dobrze życzy waszej duszy?

2) Czy więc mamy milczeć i nikogo nie ganić? Potępiajmy otwarcie, lecz wpierw zbesztajmy siebie. Chcecie nawrócić sąsiada? Nie ma niczego bliżej was niż wy sami. Jak to jest daleko? Macie siebie przed sobą. Co mówi Pan w Piśmie? „ Będziesz kochał bliźniego, jak siebie samego. Dlatego, gdy siebie nie kochasz, jak możesz kochać bliźniego? Tak kochasz bliźniego, jak kochasz siebie. Mówisz, kocham go. Jeśli prawdziwie, z miłości mówisz te słowa, to rzeczywiście słowo wypowiedziane odniosło w tobie jakiś skutek. Lecz należy się obawiać, że ty nie kochasz siebie i chciałbyś obwinić kogoś innego i robisz to z powodu nienawiści. I co więcej, gdy nienawidzisz swego brata, to oskarżasz go o mniejsze przewinienia niż te popełniane przez ciebie: „ Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest mordercą.” Słyszałeś epistołę [list] Jana czytaną dzisiaj Pismo mówi, że ludzie nie powinni lekceważyć tego, co maja w swoich sercach, wtedy, gdy oskarżają o to, co czyni ciało, bo Pismo mówi: „ Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest mordercą.”Mimo, że ręka nie jest jeszcze uzbrojona, gardło uduszone, zdrada przygotowana, trucizna poszukiwana. Człowiek w oczach Boga jest uznany za winnego tak szybko, jak odczuwana jest nienawiść. Ktoś, którego człowiek szuka, aby go zabić, nadal żyje, a człowiek już został osądzony za popełnienie tego czynu. Dlatego, jeśli ganisz człowieka przez nienawiść, to czy ty, jako morderca, ośmielasz się winić kogokolwiek? Chociaż cię nie związują i nie stawiają przed sędzią, czy nie widzisz swojej winy w oczach Boga, Najwyższego Sędziego? Jeżeli nie chcesz uznać grzechu, to poznasz karę, bo On nie oszczędzi morderców. Lecz ty mówisz, ja naprawiam siebie, gdy jestem w drodze. Dlatego skarć siebie, a wtedy będziesz mógł nawracać swego brata. Oskarżasz go o mniejsze winy, gdy ty popełniasz poważniejsze: „ Widzisz pyłek w oku brata, a nie dostrzegasz belki w swoim oku.” Tak powiedział Pan o tych ludziach, którzy obwiniają innych z powodu nienawiści. Czy ty napominasz tego, który jest rozgniewany i niszczy siebie nienawiścią. Czym jest złość? Rodzajem pobudzonego ducha. Obecnie już ci nie wystarcza, bo jest w tobie długotrwały i dlatego wzrasta, powodując nienawiść. Złość jest pyłkiem przeznaczonym do stania się belką poprzez stałe wzrastanie. Tak jak pyłek wyrasta na belkę, tak i zakorzeniony gniew, złość stają się nienawiścią. Ty nienawidzisz i obwiniasz tego, w którym jest złość. Pyłek w nim drażni ciebie, podczas gdy belka w tobie ciągle sprawia ci przyjemność. Czy chcesz poznać różnicę? Często ojcowie złoszczą się na synów, lecz ojcu trudno jest nienawidzić syna. Może być zły na syna, którego kocha; moglibyśmy powiedzieć, że jest zły, ale kocha. Nie można powiedzieć, że nienawidzi i kocha. Powiedziałem to dlatego, że ludzie, którzy karzą mniejsze wykroczenia u innych, nie karzą swoich większych grzechów.

3) Dlatego, kiedy o tym myślimy w zbawienny sposób, najukochańsi bracia, zaprzyjaźnijmy się z naszym przeciwnikiem, gdy jesteśmy z nim w drodze. Innymi słowami, pogódźmy się ze Słowem Bożym póki żyjemy, gdyż później, kiedy zejdziemy z tego świata żadne pogodzenie się, czy satysfakcja nie będą możliwe. Pozostaje sędzia i dozorca więzienia. Dlatego całym sercem kochajmy nie tylko przyjaciół, lecz także wrogów, po to, byśmy mogli, z pomocą Pana, wypełniać te polecenia. Przez to może się w nas spełnić to, co jest napisane: „ Całe Prawo zapisane jest w jednym Słowie: „ Będziesz kochał bliźniego swego jak siebie samego” i dalej: „ Dobroczynność zasłania mnogość grzechów.” Niech On, który jest prawdziwą dobroczynnością, zechce przyznać nam to: On, który żyje i króluje z Ojcem i Duchem Świętym na wieki wieków. Amen.

Korzystanie z niniejszej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zmiany warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do plików cookies można dokonać w każdym czasie. Polityka Prywatności    Informacje o cookies

ROZUMIEM