ŻYCIE I TWÓRCZOŚĆ ŚW. CEZAREGO Z ARLES

ORAZ INNYCH ŚWIĘTYCH O TYM IMIENIU

top

Blog

KAZANIE 101

O słowach: Pan uczynił twardym serce faraona


1) Tak często, jak w czytanej lekcji słyszymy, że Pan uczynił twardym serce faraona, zawsze, kochani, wywołuje ona niepokój nie tylko u świeckich, lecz nawet u duchowieństwa. Niektórzy sobie mówią: Dlaczego faraonowi zarzuca się nikczemność, skoro Pan uczynił twardym jego serce? Ponieważ na ten temat niesamowicie ohydni manichejczycy, z okropną furią, zawsze oskarżają Stary Testament, wzywam was, kochani bracia, byście słuchali uważnie. Chociaż nie jest to tyle, ile powinniśmy, chcemy choćby krótko, tyle ile możemy powiedzieć o tym, jak powinniście rozumieć to stwardnienie.

2) Po pierwsze, pozwólcie swemu uczuciu miłosierdzia, wierzyć pobożnie, że Bóg nigdy nie opuści człowieka, chyba wtedy, gdy On sam jest opuszczony przez niego. Mimo, że człowiek mógł popełnić poważne grzechy raz, drugi i trzeci raz, Bóg nadal go szuka, tak jak sam mówi przez proroka: „że przez jego nawrócenie może żyć.” Jeśli jednak nadal grzeszy, pojawia się utrata nadziei, wywołana wielką ilością grzechów i jej utrata powoduje stwardnienie. Kiedy nieuważni ludzie z początku lekceważą swoje grzechy, bo są małe, a gdy te wykroczenia rosną i dochodzą do nich nawet zbrodnie, zbiera się tego tyle, że ich w końcu przytłaczają i gdy to następuje, wypełnia się to, co jest napisane: „ Wraz z nikczemnością przychodzi pogarda.” O takich ludziach mówi również Apostoł; Czy wy nie wiecie, że cierpliwość Boga ma za zadanie doprowadzić was do nawrócenia? Lecz zgodnie z waszą zatwardziałością i nieskruszonym sercem, zbieracie w sobie, jak skarby, wściekłość.” Co więcej, czytamy gdzie indziej na temat takiego stwardnienia: „ Źrebak nieoswojony, staje się upartym, syn pozostawiony samemu sobie, wzrasta krnąbrny.” Jeszcze raz Pismo mówi o wychowaniu syna: „ Bij swego syna, gdy jeszcze jest mały, by nie stał się uparty, nieposłuszny.” Chciałem przytoczyć to świadectwo Pisma, abyście zrozumieli, że ta zatwardziałość nie jest spowodowana nieodpartą mocą Boga, lecz raczej przez Jego przebaczenie i wyrozumiałość. Tak więc uwierzcie, że nie Boża moc, lecz Boża cierpliwość utwardziła faraona. Co więcej, tak często jak plaga Boża uderza, dotknięty człowiek nawraca się,lecz jak tylko Boża wyrozumiałość daje wytchnienie, on znowu się podnosi i daje wyraz swojej pychy. Dlatego uwierzcie i zdajcie sobie sprawę, bracia, z tego, że tak często jak Pan mówi: „uczynię faraona zawziętym ,” Bóg nie chciał niczego innego, lecz by było to zrozumiane tylko tak: „ Wstrzymuję plagi i przez usunięcie tych ciężkich doświadczeń poprzez moją pobłażliwość, pozwalam mu, by był zatwardziały w stosunku do mnie.”

3) Może ktoś mówi: Dlaczego Bóg spowodował, że stał się on twardy przez oszczędzanie go i dlaczego Bóg usunął swoje plagi? Na to pytanie stanowczo odpowiadam: Bóg usunął plagi, ponieważ przez olbrzymią liczbę grzechów faraon nie zasłużył na napominanie tak jak syn, aby naprawił swoje życie, lecz jak wróg, miał przyzwolenie na to, by stał się twardym. Poprzedzały go tak wielkie grzechy i gardził Bogiem tak często z nikczemną śmiałością, że spełniło się w nim to, co Duch Święty powiedział o takich ludziach: „ Są wolni od ciężarów śmiertelnych ludzi i nie są gnębieni jak reszta ludzi. Więc duma ozdabia ich jak naszyjnik; jak szata przemoc ich owija. Z ich prostactwa przychodzi niegodziwość.” Zauważcie, jak człowiek jest zatwardziały, gdy nie zasługuje na to, by Pan udzielił mu ostrej nagany dla jego poprawy. Co więcej, co jest napisane o tych, których miłosierdzie Boże nie dopuszcza, by stwardnieli? „ Bóg ciężko doświadcza każdego syna, którego przyjmuje,” i jeszcze: „ Udzielam nagan i upomnień tym, których kocham.” i jeszcze raz: „ Bóg gani tych, których kocha.” O tym twardnieniu prorok wykrzykuje w imieniu ludzi: „ Dlaczego czynisz nasze serca twardymi, abyśmy się Ciebie nie bali?” Zapewne nie jest to nic innego jak: opuściłeś nasze serca, byśmy nie nawrócili się do Ciebie. Zostało to spełnione w Żydach z powodu wielości ich złych uczynków.

4) Nie pozwólmy nikomu, ani poganom, ani manichejczykom mieć czelność potępiać lub obwiniać sprawiedliwość Boga. Trzeba wierzyć niezachwianie, że to nie gniew Boga, lecz jego własna powtarzana nikczemność i nieposkromiona pycha, w przeciwieństwie do poleceń Boga, sprawiła, że serce faraona stało się twarde. Co znaczy to, co powiedział Bóg: „ Sprawię, że stanie się on zawzięty.” jak nie to, że gdy moja łaska jest mu odebrana z powodu jego niegodziwości, to jego serce stwardnieje. Aby stało się to jaśniejsze, proponujemy porównanie z rzeczami, które można zobaczyć. Tak jak woda kurczy się przez nadmiernie niską temperaturę, jeśli jest poddana gorącemu słońcu, to się roztopi, gdy słońce zajdzie, woda stwardnieje. Podobnie dobroczynność wielu ludzi zamraża się z powodu nadmiernego zimna ich grzechów i stają się twardzi jak lód, jednak,gdy ciepło Bożego miłosierdzia znów do nich przyjdzie – rozpuszczają się. Zapewne jest to ciepło, o którym napisano: „ Nie może uniknąć jego ciepła.” To jak wiemy było wypełnione w osobie faraona. Tak często, jak usuwano plagę, stawał się twardy i występował przeciwko Bogu; lecz kiedy był udręczony – modlił się z pokorą.

5) Jednak dlaczego Bóg nie doświadcza ciężko wszystkich ludzi miłosiernie w taki sposób, że nie pozwoli nikomu, by stwardniał przeciwko Niemu? Można przypisać to nikczemności tych, którzy zasłużyli, by stać się twardymi, lub odnosi się do niezbadanych wyroków Boga, które często są ukryte, lecz nigdy niesprawiedliwe. Dlatego też, by uwierzyć z pobożnością i pokorą, powinno nam wystarczyć to, co powiedział Apostoł: „ Czy Bóg jest niesprawiedliwy? Nigdy!” Co więcej, często śpiewamy w hymnie: „ Bóg jest niezawodny, bez odrobiny fałszu.” Z tego powodu, jak wspomniałem wcześniej, powinniśmy wierzyć bez żadnej wątpliwości co do faraona, że jego serce stało się twarde z powodu cierpliwości Boga, a nie Jego mocy. Jest to nam wiadome z jego przyznania się, bo gdy był karany, wyznał to w sposób, w jaki zmusiła go do tego sprawiedliwość: „ Pan jest sprawiedliwy; to ja i moi ludzie jesteśmy winni.” Z jakimi więc uczuciami chrześcijanin narzeka, że Bóg jest niesprawiedliwy, nawet kiedy nikczemny król przyznaje, że jest On sprawiedliwy? Zaprawdę, jest tak, że Bóg nie sprawił by jego serce było twarde nieodwracalnie, że pozwolił bożym ludziom, by odeszli, nawet ich do tego zmusił. To o czym czytamy, że zrobił to po ukaraniu dziesięcioma plagami, gdy wiemy, że mogło to być spełnione po pierwszej karze. Często postępujemy podobnie ze swoimi niewolnikami, którym dajemy dużo wygody, często im wybaczamy, gdy nas zawodzą. Kiedy stają się coraz gorsi przez takie traktowanie, mówimy do nich z wyrzutami: Ja uczyniłem was takimi, bo przez oszczędzanie was, karmiłem waszą śmiałość i niedbalstwo. Nie mówimy, że stali się oni tacy butni przez nas, lecz dlatego,że raczej stali się twardzi przez naszą dobroć i pobłażanie. Tak więc Bóg działał, jeśli chodzi o faraona; podczas,gdy On przerywa plagi z niesłychaną dobrocią, król dumnie, z twardym sercem podnosi się przeciwko Bogu.

6) Przez przedstawienie wam tych prawd, kochani, starałem się dodać, na ten trudny temat, parę przykładów. Jeśli pobożnie i z wiarą zgłębicie tajemnice Pisma Świętego, tak jak na ogół robicie, poznacie głębiej prawdę. Jednak, kochani, wiemy, że prawdą jest to, że zwątpienie narasta z dużej ilości grzechów i z tego zwątpienia wytwarza się zatwardziałość serca, tak jak powiedziałem powyżej: „ Z nikczemnością przychodzi pogarda.” Tak często, jak grzechy nas ogarniają, bez opóźnienia śpieszmy się, by zaopatrzyć się w lekarstwo jałmużny i żalu za grzechy dla naszych dusz. Kompres nakłada się na rany, gdy są jeszcze ciepłe i rana goi się szybko, o ile nie pozwoli się, by została zainfekowana. Dlatego, kiedykolwiek nie wykonamy naszych obowiązków, sprawmy, by nasze grzechy poczuły, że jesteśmy ich sędziami a nie opiekunami, dajmy im poznać ich oskarżycieli, a nie ich obrońców, zgodnie z tym, co napisano: „ Przyznaję się do mego wykroczenia i mój grzech jest zawsze przede mną.” Przyznajcie się do tego i Bóg wam wybaczy; lecz jak Bóg może zechcieć wybaczyć to, co człowiek sam lekceważy, by przyznać się sobie samemu? Tak jak szybko szukamy lekarza i śpieszymy się, by wziąć leki, jeśli mamy rany na ciele, tak też powinniśmy zachować się, co do ran naszych dusz przez niesprawiedliwy osąd, preferując sługę a nie panią możemy zasłużyć, by usłyszeć upomnienie proroka: „ Człowiek pomimo całej jego wspaniałości, nie trwa, przypomina zwierzęta, które giną.” Zaprawdę to konieczne, byśmy więcej myśleli raczej o dobrym stanie naszych dusz niż ciała i zechcieli umacniać w nas obraz Boga w taki sposób,żebyśmy przed trybunałem Wiecznego Sędziego zasłużyli na otrzymanie nagrody niż zamęt; który żyje i rządzi światem bez końca. Amen.

Korzystanie z niniejszej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zmiany warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do plików cookies można dokonać w każdym czasie. Polityka Prywatności    Informacje o cookies

ROZUMIEM