Świadectwo Anny z Ostródy

Świadectwa wstawiennictwa św. Cezarego » Świadectwo Anny z Ostródy

Świadectwo z trzydniowych rekolekcji członków Koła Biblijnego pw. Św. Cezarego z Arles – otrzymanej łaski uzdrowienia duchowego.

W odpowiedzi na księdza prośbę o nadsyłanie świadectw łask doznanych za przyczyną (wstawiennictwem) św. Cezarego, przesyłam jak ja doświadczyłam wstawiennictwa św. Cezarego z Arles:

"Te rekolekcje niepodobne do żadnych innych, które przeżyłam dotąd, uważam za najważniejsze w moim życiu, bo na nich Pan Jezus uzdrowił mojego ducha.

Poprzez proroctwa przekazywane mi przez osoby obdarzone charyzmatami  Ducha Świętego z grupy wstawienniczej, objawił mi moją niewłaściwą pobożność. Zamiast czcić Go w Jego Słowie, modlić się nimi przyjmować Je sercem otwartym na Jego Miłość , ja skupiłam się na skrupulatnym „odmawianiu modlitw” (brewiarzowej ,różańcowej i innych) i tzw. chodzeniu na Msze Św. i nabożeństwach okresowych. Tak, jak bym chciała w ten sposób zasłużyć sobie na zbawienie .Nie mogłam porzucić starych wieloletnich przyzwyczajeń  – „modlitw samozbawczych”. Tak byłam z nimi zrośnięta, choć od pewnego czasu słyszałam w swoim wnętrzu wyraźny  głos Pana Jezusa: „to nie jest twoim zadaniem do wykonania – Ja Jestem Miłością”.

Padły też proroctwa o tym, że uważam się za lepszą i mądrzejszą od innych, że jestem pyszna  i skupiona na sobie i na tym , jak odbierają mnie inni, a także , że moje zatwardziała serce nie otwiera się na Pana Jezusa i Jego Miłość, na którą nie muszę zasługiwać, tylko ją przyjąć. I choć bardzo tego pragnęłam , to otwarcie z mojej strony nie następowało. Dopiero, kiedy z płaczem oddałam Panu Jezusowi cały swój ból, swoje zastarzałe lęki, usłyszałam zbawienne słowa proroctwa:  „ponieważ wasz Patron Św. Cezary cały czas wstawia się za tobą wysłuchałem go. Jesteś uzdrowiona!

Trudno mi wyrazić, co wtedy poczułam – nogi się pode mną ugięły, ustąpił ucisk i ciężar jaki czułam, ogarnęła mnie nieopisana radość  i ulga , że to cierpienie się skończyło a serce przepełniła wdzięczność dla mojego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa za uzdrowienie.

Do tego dołączyło się zdumienie tym, w jaki sposób i za czyją przyczyną się to dokonało, że w tym cudzie pośredniczył św. Cezary, że mnie i pozostałych uczestników modlitwy dopuszczono do bezpośredniego doświadczenia tajemnicy obcowania świętych.

Od tego momentu św. Cezary stał mi się niezmiernie bliski, choć żył 15 wieków temu. To mój przyjaciel. Wiem, że mam ich w niebie wielu i że wstawiają się za mną, choć ja tak rzadko sobie o nich przypominałam.

Moje uzdrowienie nastąpiło 3-go dnia rekolekcji, właśnie w święto liturgiczne a zarazem patronalne naszego Koła Biblijnego - 27 sierpnia, w dniu narodzin dla Nieba św. Cezarego z Arles .

Wszyscy, którzy byli świadkami cudu uzdrowienia mojego ducha i przyczynili się do niego swoją modlitwą i przekazanymi od Pana proroctwami, cieszyli się i dziękowali Panu Jezusowi na równi ze mną. Poczułam wtedy wielką wdzięczność za ich posługę modlitewną dla mnie sprawowaną. Cały czas czułam ich wsparcie. Jedność członków naszego Koła, o którą modliliśmy się przed rekolekcjami nowenną do św. Cezarego z Arles , była szczególnie widoczna i odczuwalna przez wszystkich uczestników rekolekcji, którym on patronował.

Dziękuję Panu Jezusowi za uzdrowienie  mnie od lęku, otwarcie na Jego Miłość, skruszenie mojego zatwardziałego serca, a św. Cezaremu za jego nade wszystko bardzo skuteczne wstawiennictwo u Boga.

Dziękuję opiekunowi naszej grupy ks. Cezaremu, od którego doświadczyłam szczególnej cierpliwości, troski i miłości pasterskiej a wszystkim a wszystkim obecnym wówczas na rekolekcjach, że byli ze mną sercem i modlitwą – za Bożą Miłość , którą się ze mną dzielili."

Anna z Ostródy